Nie odrzucajmy zaproszenia Jezusa, nie mówmy Mu „nie”, nie bądźmy głusi na Jego wezwanie: bo nie ma usprawiedliwienia, nie mamy powodu, żeby wciąż myśleć, że nie podołamy.
Świadoma wiara i naśladowanie Chrystusa może niekiedy prowadzić do niezrozumienia i zawiedzenia oczekiwań ze strony naszej rodziny i najbliższych, ale to nie powinno nas przerażać. Pan posługuje się tymi pozornymi rozczarowaniami, żeby utwierdzić nas w tym, że to On porusza serca i prowadzi do pełni szczęścia.
Bóg daje ziarno Słowa Bożego każdemu, daje szansę wszystkim. Od nas zależy, jak przyjmiemy Bożą naukę.
Opuszczając dla Boga „wszystko” i idąc za Nim, tak naprawdę wybieramy Dawcę wszelkich dóbr. „Cóż więc otrzymamy?” W Nim znajdziemy i otrzymamy „wszystko”.
Jezus nie jest oderwanym od rzeczywistości marzycielem. Rozsyłając swoich uczniów, każdego z nas, także mnie, wie jaki jest świat, wie także wszystko o ludziach – nic nie jest przed Nim ukryte.
Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii! Bo piękne są stopy zwiastuna Dobrej Nowiny. Wchodźmy więc do domów naszych sióstr i braci, pukajmy do ich serc, pocieszajmy w utrapieniu.
Czasem formacyjnym w szkole Jezusa może być czas choroby i cierpienia. Nieraz dzieje się tak, że w chorobie bardziej słyszymy głos Boga. Doświadczenie choroby i cierpienia podobne jest do tego, co Jan przeżywał w młodości w swojej pustelni w Dukli.
W liturgiczne wspomnienie Matki Bożej Uzdrowienia Chorych, 6 lipca br., już po raz sześćdziesiąty pierwszy odbyła się Ogólnopolska Pielgrzymka Apostolstwa Chorych na Jasną Górę.
Dzisiaj, 7 lipca, w Kościele obchodzimy wspomnienie liturgiczne błogosławionej rodziny Ulmów. To czas refleksji nad miłością, która nie cofnęła się przed najwyższą ofiarą, stając się jasnym punktem w mrokach historii II wojny światowej.
„Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo”. Jakże aktualne są słowa Jezusa w dzisiejszych czasach, kiedy zaczyna brakować kapłanów. Módlmy się o wzrost liczby powołań kapłańskich, a także za kapłanów o siłę w głoszeniu Królestwa Niebieskiego.