Rozwój pobożności eucharystycznej w Kościele ma bogatą historię.
W sprawach tak delikatnych, które dotyczą styku psychiki i ducha nie wystarczy ani sama medycyna bez wrażliwości na ducha, ani sama religijność bez szacunku dla psychiki. Trzeba jednego i drugiego.
Świadectwa duchowej bliskości z Kundusią z Siwcówki.
Wspólnym celem zarówno duchownych, jak i psychologów powinna być edukacja dotycząca depresji i zmiana negatywnych stereotypów, aby osoba chora mogła zdrowieć dzięki profesjonalnej pomocy psychologicznej i wsparciu duchowemu.
Może uda się na takim „neutralnym gruncie” zażegnać jakieś rodzinne nieporozumienie, wyjaśnić różnicę zdań, życzliwie porozmawiać, pogodzić się?
Posługa nadzwyczajnego szafarza Komunii świętej sprowadza się do tego, by pomóc choremu i Jezusowi się spotkać.
O studenckim wolontariacie opowiada duszpasterz akademicki.
Mój zawód jest bardzo relacyjny, oparty na zaufaniu i szczerości. Szczególnie ceniłam sobie pracę w hospicjum domowym. Nie ma tam przyjmowania kolejnego pacjenta co 10 minut. Jest czas. Zawiązuje się więź. I odtąd, przez pewien rozdział w życiu idziemy wspólnie. Towarzyszę tej osobie.
Od moich wychowanków nauczyłem się życia zgodnego z zasadami wspólnoty Apostolstwa Chorych. Oni nauczyli mnie przyjmować cierpienie zgodnie z wolą Bożą, nieść je w jedności z Jezusem i ofiarować to cierpienie Bogu.
Wszelkie cuda dokonujące się w materii mają pobudzić cuda o wiele ważniejsze – te dokonujące się w sercu. Najcenniejsze bowiem nie jest to, co zewnętrznie spektakularne ale to, do czego owa zewnętrzność powinna prowadzić – a więc wiara, nawrócenie i przylgnięcie do Boga.