Szczególnie człowiek chory może czasem mieć poczucie, że robi dziś dla Boga znacznie mniej niż kiedyś. Nie ma już siły pracować, pomagać innym czy podejmować wielu obowiązków. Dzisiejsza Ewangelia przypomina, że miłości Boga nie mierzy się liczbą wykonanych zadań. Można przyjść do Jego winnicy nawet w ostatniej godzinie i odkryć, że Ojciec nadal czeka z tą samą miłością.