Mogę doświadczyć wielkiej radości, że Jezus na nowo zaprasza mnie do wrażliwości na Jego słowo i prośby. Panie Jezu, daj mi otwartość na Twój głos i siłę ducha na bycie posłuszną Twoim natchnieniom i prośbom.
Wezwanie Chrystusa jest tak przekonujące, że człowiek, który je usłyszy i zrozumie, przyjmuje je natychmiast, czyli bez zbędnych pytań i warunków wstępnych.
Na pustkowiu, o późnej porze życia, bez wody i chleba i ryb – zawsze z Jezusem Chrystusem jest zielona trawa, na którą On sam zaprasza, aby usiąść i zobaczyć piękno na pustyni. Wierzysz w to? Właśnie wtedy, gdy ciemność, i lęk, i smutek, i choroba, i… Jezus może najwięcej, Jezus jest najbliżej!
Posługa nadzwyczajnego szafarza Komunii świętej sprowadza się do tego, by pomóc choremu i Jezusowi się spotkać.
Bóg jest blisko. Nie tylko w świątecznej atmosferze, ale także w codzienności, w chorobie, w lęku, w zmęczeniu. Ewangelia pokazuje, że Królestwo Boże to nie teoria. Ludzie przynoszą do Jezusa chorych i cierpiących. A On nie tylko naucza — On działa.
Bóg jest samym pięknem, dobrem i prawdą. W Nim jest życie – On jest pełnią, wiecznością, szczęściem człowieczego serca! On – Jezus – i tylko On jest Światłem, które w ciemności naszych serc świeci. Nie ma takiej ciemności w sercu człowieka, której Jezus by nie rozświetlił, nie przemienił i nie uzdrowił! Wierzysz w to?
Maryja uniżyła się przed Bogiem i dlatego Go uwielbiła. Dla każdego człowieka jest to możliwe, z Bożą pomocą.
„Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie”.
Sprawiedliwy to ten, który żyje zgodnie z wolą Bożą i tu wyraźnie objawia się sprawiedliwość Józefa – Jemu wystarczył tylko sen, aby zrozumieć zamysł Boga.
Bóg niczego z naszej historii nie pomija. To, co przeżyliśmy, jest w nas zapisane: w pamięci, w ciele, w sercu. I właśnie tam Bóg chce przyjść — nie po to, by nas zawstydzić, ale by nas ocalić.