Dla Rafała Kalinowskiego patriotyzm to „prawdziwe całopalenie”, „sprawa Boża” i „obowiązek chrześcijanina”. Przyglądając się poszczególnym etapom jego życia, można dostrzec, że jego postawa patriotyczna nabierała dojrzałości duchowej.
Święta Miriam przeżywała mistyczne doświadczenia związane z działaniem Ducha Świętego. Nigdy jednak nie uważała tych darów za najważniejsze. Wiedziała, że istotą świętości nie są nadzwyczajne zjawiska, ale miłość do Boga i bliźniego.
Była pewna, że Bóg przychodzi do człowieka w postaci cierpienia oraz że to właśnie ono jest najbardziej uprzywilejowanym stanem życia na ziemi, bo gdy zwiąże się je z Chrystusem, łamie ono potęgę zła na ziemi.
Jej wielkie dzieła budzą podziw, ale to przez życie naznaczone cierpieniem i zmaganiami czyni z niej kogoś bliskiego nam. Dzieli z nami doświadczenie bólu i słabości, a jej historia rozbudza w nas nadzieję, że także nasze rany mogą zostać prześwietlone łaską.
Każda wizyta kapłana z Najświętszym Sakramentem była dla niej najważniejszym wydarzeniem dnia, chwilą, w której „jej małe więzienie” stawało się kościołem.
18 maja br. przypada 90. rocznica śmierci Służebnicy Bożej s. Dulcissimy Hoffmann. To dobra okazja, aby prześledzić historię jej choroby, która z jednej strony była źródłem fizycznego cierpienia, a z drugiej strony zbliżała ją do Boga i otwierała na głębię duchowego świata.
W swoim środowisku miała opinię osoby bardzo skromnej, rozmodlonej, unikającej plotek. W domu Siwców unikano zbędnych ocen i wtrącania się w życie sąsiadów. Wszyscy wiedzieli, że u Siwców jest praca i odpoczynek, modlitwa i wzajemna miłość.
W swoim środowisku miała opinię osoby bardzo skromnej, rozmodlonej, unikającej plotek. W domu Siwców unikano zbędnych ocen i wtrącania się w życie sąsiadów. Wszyscy wiedzieli, że u Siwców jest praca odpoczynek, modlitwa i wzajemna miłość.
Nigdy nie jest za późno na nawrócenie i pokutę.
Najbardziej zdumiewającym owocem jej wiary była zdolność do przebaczenia. Zapytana, co zrobiłaby, gdyby spotkała swoich porywaczy, odpowiedziała bez wahania, że uklękłaby i ucałowała im ręce, bo gdyby nie oni, nie poznałaby Jezusa.