Obok śmierci fizycznej, śmierci zadanej ciału, może być śmierć społeczna, wykluczenie, odrzucenie w rodzinie, w sąsiedztwie, w mojej społeczności z powodu Jezusa. Jezus to wiedział i wie – ale i to też jest od Jezusa: „kto wytrwa do końca będzie zbawiony”. Wytrwam? Dając świadectwo jak Szczepan i inni?
„Ziemia, niebo przeminą, ale moje słowa nie przeminą” – mówi Jezus. Na nowo więc otwieram się na Słowo Boga, na Słowo Jezusa. Nie tylko chcę je usłyszeć, przyjąć ale i wypełnić.
Dziś przez Ewangelię św. Łukasza Jezus mówi najpierw o pogodzie, o chmurze, o wietrze, o znakach i wyglądzie ziemi i nieba. A potem dopowiada także ważne słowa o pojednaniu.
Chcę poukładać hierarchię wartości. Na pierwszym miejscu Bóg. Na pierwszym miejscu Jezus, mój Zbawca. A wtedy wszystko inne na swoim miejscu, na Bożym miejscu.
A może to wszystko ma stanąć na głowie i mam zatrzymać moje życie, moją chorobę, moje cierpienie i moją starość i moich bliskich i postawić je na Bogu?
Jeśli się zagubi nawet jedna owca, wówczas dobry pasterz szuka każdej, aż ją znajdzie. A znalezioną bierze na ramiona i wraca do owczarni, na halę, na pastwisko, do stada.
Jezus mówi: „To Wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali”. Gdy miłuję, wtedy daję moją ludzką, słabą, nieudolną miłość, a otrzymuję Jezusową miłość.
Widzieć, rozpoznać, że to Jezus w moim cierpieniu i chorobie, w moim życiu, że On jest ze mną, to Boży znak – nie jestem sam.
Kochać bliźniego jak siebie, a Boga z całej swojej mocy i wtedy niedaleko będę od królestwa Bożego. A może już jestem?
Muszę zapytać najpierw siebie i to pytanie zostawić i Tobie. Co jest fundamentem życia? Na kim buduję codzienność? Jezu, to Ty jesteś Opoka – Kamień – Fundament. Jezu właśnie Ty.