Bóg może dotknąć duszy człowieka w każdej chwili; czasem w sposób spektakularny, ale najczęściej w najzwyklejszych, codziennych sytuacjach życia (...) Wystarczy podejść do Niego z otwartym sercem
Jak upływa czas mego oczekiwania? Czy lata, dni i godzinyrzeczywiście zbliżają mnie do spotkania z Bogiem i czy potrafię – gdy nadejdzie pora – z radością złożyć je u stóp Boga? Symeonie naucz mnie wzrastania w mądrości oczekiwania.
Nawrócić się, to nie tylko odwrócić się od zła, ale także przyjąć trwałą postawę zwracania się w stronę dobra i ciągłego powstawania. Słowa dzisiejszej Ewangelii nie tylko wzywają nas do osobistego nawrócenia. Jan Chrzciciel pragnie, abyśmy przynosili „godne owoce nawrócenia”.
"Ociężała” dusza w dużo większym stopniu zagraża naszemu zbawieniu niż „ociężałe” z jakiegoś powodu ciało, zaś zbytnie troski o sprawy doczesne, mogą całkowicie przesłonić nam ostateczny Cel, do jakiego zmierzamy.
Dziś jak i w czasach ziemnskiego życia Jezusa, nie brakuje „ślepców”. Nie dostrzegamy drogi wyjścia z labiryntu zła i nieprawości, choć krzyż Jezusa powinien być dla nas najbardziej czytelnym drogowskazem.
Jezusowe „biada wam” brzmi przez pokolenia, aż do naszych czasów. Także i my możemy je usłyszeć. Nauczycielu spraw, byśmy nie rezygnowali z poszukiwania prawdy o sobie, nawet, jeśli rezultaty tych poszukiwań będą dla nas bolesne i upokarzające.
„Na Twoje słowo” zrobię to, o co prosisz, choć nie wierzę, że to się uda. „Na Twoje słowo”, choć jestem zmęczony, choć mam prawo do wypoczynku. „Na Twoje słowo”, choć mi się nie chce, choć nie jestem przekonany, co do słuszności, co do potrzeby, co do racji. Na Twoje słowo, Panie…
Święty Jan Chrzciciel zapłacił własną głową, ale choć utracił swoje doczesne życie, zyskał coś nieporównanie cenniejszego: życie wieczne.
Miłość dzielona bez rozgłosu i wrzawy zapisuje się w sercu samego Boga.
Wskrzeszając Łazarza Jezus złożył obietnicę wiecznego życia tym wszystkim, dla których tu, na ziemi, to On jest Drogą, Prawdą i Życiem.