Znak, któremu sprzeciwiać się będą

To proroctwo starca Symeona, wypełnia się w każdym pokoleniu. Czyż nie próbowano zaprzeczyć zmartwychwstaniu Chrystusa? Czyż nie próbuje się Go wyszydzić, wykpić, zamknąć wewnątrz kościołów, zaprzeczyć Jego istnieniu i żyć jakby Go nie było – także i dziś?

2026-02-02

Komentarz do fragmentu Ewangelii Łk 2, 22-40
4 Tydzień zwykły
Święto Ofiarowania Pańskiego

 

Stąpamy dziś po śladach Maryi i Józefa zdążających do świątyni, by zgodnie ze zwyczajem po dniach oczyszczenia ofiarować Bogu Dziecko zrodzone w Betlejem i złożyć wymaganą prawem ofiarę całopalną i przebłagalną w postaci pary gołębi. Nam, znającym pochodzenie Jezusa i dalszy ciąg Jego historii, ta ofiara może wydawać się zbyteczna. Przecież Jezus był w istocie Bożym Synem, był Bogiem. Czemu więc taką wagę przywiązujemy do tego zdarzenia?

Może dlatego, aby pamiętać, że Bóg pierwszy ofiarował się człowiekowi i to już wtedy, w tym symbolicznym geście. A może także dlatego, abyśmy byli świadkami sceny, podczas której Symeon i Anna – para ludzi, takich jak my – w maleńkim Dziecku rozpoznaje Mesjasza, „Światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela”. To na pamiątkę tych słów Symeona przynosimy dziś do naszych świątyń zapalone świece, które symbolizują Chrystusa. Ta świeca przypomina także inne słowa starca Symeona, które skierował do Maryi: „Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu i na znak, któremu sprzeciwiać się będą”.

Doskonałym prorokiem okazał się starzec Symeon. Jego proroctwo dotyczące Jezusa wypełnia się przecież w każdym pokoleniu. Także w moim. Czyż za miłość nie odpłacano mu nienawiścią? Czyż nie próbowano, Go zabić, aby raz na zawsze zgasło światło Jego życia? „Znak, któremu sprzeciwiać się będą" – powiedział Symeon. Czyż nie próbowano zaprzeczyć Jego zmartwychwstaniu? Czyż nie próbuje się Go wyszydzić, wykpić, zamknąć wewnątrz kościołów, zaprzeczyć Jego istnieniu i żyć jakby Go nie było – także i dziś?

Maryjo – Gromniczna Matko Boga – Ty, któraś od początku współcierpiała i której Serce raz po raz przenikał miecz boleści, przebacz nam, że nie potrafimy odpowiadać miłością na miłość Twojego Syna. Przebacz, że nie potrafimy docenić i uszanować własnej godności Bożych dzieci, a światło którym zostaliśmy obdarowani stawiamy pod korcem. Przebacz, że nie doceniamy Ofiary, jaką Bóg złożył w Swoim Synu z miłości do człowieka.

Autorzy tekstów, Dajmund Danuta, Rozważanie, Komentarz do ewangelii