Jak niepełnosprawni odczytują przesłanie św. Maksymiliana?
Ostatecznym celem działalności Jezusa jest pełne duchowe zdrowie człowieka i to, aby w spotkaniu z Bogiem umacniał on swoją wiarę.
Święty Maksymilian nie pasował do swoich czasów. W epoce, gdy wielkie idee polityczne kazały nienawidzić i zabijać, on uczył miłości i pomocy. Nie był jednak bezsilnym idealistą. Żył i umarł jako rycerz, który do samego końca bronił zasad zupełnie innego Królestwa.
W życiu wielu świętych – także karmelitańskich – można odkryć elementy duchowości Apostolstwa Chorych.
Sanktuarium Matki Bożej w Lourdes może stać się jednym z najważniejszych miejsc papieskiego świadectwa w obronie życia podczas planowanej na 25-28 września br. wizyty Leona XIV we Francji. Papieska podróż odbędzie się zaledwie dwa miesiące po uchwaleniu przez francuski parlament ustawy legalizującej eutanazję i wspomagane samobójstwo.
Gdy patrzymy na Marię i Martę oraz przede wszystkim na Matkę Najświętszą, nie ma nic niewłaściwego w tym, by widzieć w służbie bliźniemu — zwłaszcza osobie chorej — pewien ewangeliczny ideał. Ideał, który ma swoje źródło w modlitwie i w Słowie Bożym.
Prawdziwa siła dobra objawia się w cierpliwości. Zło jest niecierpliwe. Dobro umie czekać.
Jezus pokazuje nam ziarenko gorczycy, aby nauczyć pokornego i cierpliwego wzrastania w życiu duchowym. Trzeba się strzec pokusy zniecierpliwienia, i zgodzić się na stopniowy rozwój tego, co od Boga otrzymaliśmy.
Jezus jest jedyną Drogą. Wszystkie inne drogi naszego życia powinny być Jemu podporządkowane.
Cudowne jest to, że każdy plon jest ważny i istotny: i ten stokrotny i sześćdziesięciokrotny i trzydziestokrotny. A jaki plon ja przynoszę?