Bóg jest relacją miłości trzech Osób. Do tej miłości zaprasza człowieka. Zaprasza do relacji ze sobą i z innymi ludźmi. Tak, jak nie zostawił Jezusa niesłusznie oskarżonego, bitego, poniżanego i ukrzyżowanego, tak samo dziś nie opuszcza żadnego cierpiącego, chorego, nikogo, kto czuje się samotny.
Jakże bliski, Jezu, jesteś mi w tej scenie. Ile razy ja padam na ziemię pełen lęku o siebie, przygnieciony samotnością, złą diagnozą, informacją o czyjejś śmierci. Czuję się wtedy jak baranek prowadzony na rzeź, jak Ty, który za chwilę miałeś rozpocząć składanie odwiecznej Ofiary na krzyżu.
W drugi dzień Zielonych Świąt w Kościele obchodzone jest święto Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła, które jest jednocześnie Misyjnym Dniem Chorego.
W środę 13 maja br., w 109. rocznicę objawień fatimskich do Piekar Śląskich pielgrzymowali chorzy i niepełnosprawni z terenu Archidiecezji Katowickiej.
W tym roku przypada 1070. rocznica narodzin św. Wojciecha. Tułacze życie tego biskupa, jak i jego krew przelana w imię Ewangelii, przez stulecia wydawały stokrotny plon w naszej Ojczyźnie i w całej Europie.
Na koniec, jedyną modlitwą, jaką jeszcze była w stanie „odmawiać”, stało się położenie Krzyża na sercu. Było to niczym odciśnięcie pieczęci miłości na Sercu Boga, całkowite powierzenie się tej miłości.
Życzę Wam głębokiego pokoju wewnętrznego płynącego z obecności Chrystusa Zmartwychwstałego oraz wiary, że On – Chrystus, Pan życia i śmierci, Książę Pokoju, nie zostawi nas samymi i będzie z nami aż do ostatnich chwil naszego życia.
Od Niedzieli Palmowej jest już blisko do Wielkiego Piątku. Nie minie bowiem pięć dni, a tak samo głośno tłum będzie krzyczeć „Ukrzyżuj go!”, a tymi samymi palmami, które rozkładali Jezusowi do stóp, będą szydzić z Niego, bijąc Go po twarzy. Bo to ci sami ludzie, którzy krzyczeli „Hosanna!” żądali potem śmierci Jezusa. Teraz lepiej rozumiem, dlaczego Niedzielę Palmową nazywa się Niedzielą Męki Pańskiej.
Jako wierna Służebnica Pańska Maryja godzi się również na „miecz boleści, który przenika Jej duszę”. Zwłaszcza przez tę postawę Maryja jest tak bliska wspólnocie Apostolstwa Chorych i wszystkim, którzy w chorobie jednoczą się z Jej cierpiącym Synem.
Uzdrowiony żebrak wyznaje wiarę w Jezusa. Szuka prawdy, jest otwarty na nią, przytacza niezbite fakty, kieruje się pokorą (nie krytykuje faryzeuszów, odpowiada na ich pytania). Jest wdzięczny Jezusowi za okazane dobro (oddaje Mu pokłon). Patrzy na świat „Jego oczyma”. I chociaż jest wyrzucony ze wspólnoty, czuje się szczęśliwy. Buduje wspólnotę wiary, „nowe życie”.