Mimo wielu przeciwności i mnóstwa „nieprzychylnych wiatrów” patrz na Jezusa. On wyciąga do ciebie rękę i wchodzi do twojej łodzi, do twojego życia, do twojej trudnej sytuacji. Jest Panem, który zapanuje nad każdym żywiołem. Pokładaj nadzieję w Panu, ufaj Jego słowu.
Bóg daje ziarno Słowa Bożego każdemu, daje szansę wszystkim. Od nas zależy, jak przyjmiemy Bożą naukę.
Kapłani nie są jedynymi robotnikami „Bożego żniwa”, ale każdy z nas.
Nie pozostajemy sami, Jezus posyła tobie i mnie obiecanego Ducha Świętego, Tchnienie Miłości Ojca i Syna. Świadomość tak wielkiego obdarowania skłania do nieustannego dziękczynienia za tę Miłość.
Jezu, uwielbiam Twoją miłość i miłosierdzie. Tobie ufam i w Tobie pokładam nadzieję. Wołam: „Pan mój i Bóg mój”.
Historia ta pokazuje Jezusa przychodzącego do każdego człowieka niezależnie, jaka jest jego sytuacja, nie stawia warunków, w każdym widzi dziecko Boże, na którym bardzo Mu zależy, uczy nas także cierpliwości, umiejętności słuchania, również trudnych historii – bez oceniania ich i pospiesznego diagnozowania.
Jezus pragnie, abyśmy my, uczniowie Jezusa, swoim życiem i uczynkami przypominali o Jego miłości, a wszystko to, co jest bez smaku, sensu zamieniali w Bożą sól i światło bez względu na to, gdzie jesteśmy, co robimy. Mamy być autentyczni w każdej sytuacji, aby nie utracić smaku soli i światła.
Nasz chrzest też był początkiem drogi, naszej drogi wiary, to moment stania się dzieckiem Bożym, dzieckiem umiłowanym. To moment otwarcia się na przyjęcie Bożych darów. Dzisiaj usłysz głos Ojca – „w tobie mam upodobanie”, niech ta prawda przenika do twego serca.
Trwaj, cokolwiek się wydarzy w twoim życiu. Jezus da ci liczne dowody swojej obecności w codziennych znakach i cudach. Rozpoznasz Go, oczekuj Pana sercem otwartym, pełnym radości.
Jezus oczyszcza świątynię, którą wzniesie w trzy dni, zbudowaną na Jego męce, śmierci i zmartwychwstaniu. Ogłasza, że to On, Jego Ciało jest świątynią, również nas czyni świątynią swojej chwały. Czy doceniasz ten fakt?