Duszpasterstwo chorych będące czysto ludzkim i sakramentalnym wsparciem chorych jako punkt wyjścia dla Apostolstwa Chorych, powinno być pobudzane i realizowane, zarówno w wymiarze działań Sekretariatu Apostolstwa Chorych, jak i w wymiarze duszpasterstwa parafialnego i szpitalnego.
Rozmowa z dr n. med. Jadwigą Pyszkowską, prof. ucz., specjalistą anestezjologiem, specjalistą medycyny paliatywnej, założycielem i wieloletnim kierownikiem Poradni Leczenia Bólu Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Katowicach.
Mój zawód jest bardzo relacyjny, oparty na zaufaniu i szczerości. Szczególnie ceniłam sobie pracę w hospicjum domowym. Nie ma tam przyjmowania kolejnego pacjenta co 10 minut. Jest czas. Zawiązuje się więź. I odtąd, przez pewien rozdział w życiu idziemy wspólnie. Towarzyszę tej osobie.
Dobry lekarz to nie tylko specjalista w dziedzinie medycyny. To także wrażliwy i odpowiedzialny człowiek.
Aby młode pokolenie mogło odważnie tworzyć przyszłość, musi najpierw z pokorą przyjąć naukę od starszych.
21 września obchodzimy Światowy Dzień Osób z Chorobą Alzheimera. W bieżącym numerze pochylamy się nad tym tematem, aby zachęcić opiekunów do cierpliwej wytrwałości na drodze towarzyszenia chorym oraz ufnej wiary w Opatrzność Bożą.
Beata Malinowska z Zebrzydowic i Łucja Sidoruk z Ochab, członkinie Apostolstwa Chorych, opowiadają o swojej niezwykłej przyjaźni, o duchowej sile płynącej z rekolekcji oraz o wzmacnianiu wiary i relacji we wspólnocie osób chorych.
Od moich wychowanków nauczyłem się życia zgodnego z zasadami wspólnoty Apostolstwa Chorych. Oni nauczyli mnie przyjmować cierpienie zgodnie z wolą Bożą, nieść je w jedności z Jezusem i ofiarować to cierpienie Bogu.
We współczesnych społeczeństwach europejskich możemy cieszyć się coraz wyższym standardem medycznym, który oferuje ciągle nowe leki lub terapie, dając nadzieję na wyleczenie. Wydaje się, jakby w takiej sytuacji nie było miejsca na Apostolstwo Chorych. Jednak w coraz bardziej stechnicyzowanym świecie medycznym pytań o życie jest nie mniej, lecz ciągle więcej.
W przybliżaniu treści listów ks. Willenborga nie chodzi o zwykły przedruk. Ważne jest ich nowe odczytanie, które wymaga przynajmniej dwóch zabiegów. Potrzebne jest wyjaśnianie i właściwe interpretowanie poszczególnych fragmentów, a także pokazanie, na ile treści, które zostały skierowane do chorych prawie sto lat temu, są aktualne także dzisiaj.