Odwagi Piotrze! Odwagi Janie, który do końca trwać będziesz u stóp ukrzyżowanego Jezusa! Odwagi Jakubie, który jak większość apostołów ukryjesz się w Wieczerniku! Przemienienie Pańskie było dla was znakiem nadziei na to, że wasza przyjaźń z Jezusem nie zakończy się na złożeniu Mistrza w grobie.
Znajdujemy nieraz tysiąc powodów, by usprawiedliwić swoje większe czy mniejsze odstępstwa od zasad. Jezus podnosi poprzeczkę jeszcze wyżej. Nakazuje miłowanie nieprzyjaciół. To dopiero wyzwanie!
Wróć się od ołtarza, idź pojednaj się szybko, a dopiero potem przyjdź pojednany i pogodzony i stań przed Bogiem. Nie ma innej drogi życia i wieczności. Albo zgoda i pojednanie albo oddajesz ostatni grosz.
Posypać głowę popiołem, upaść na kolana, znaleźć izdebkę w sercu Boga i już nie kołatać, ale rozkołatane serce wylać przed Panem – to jest cały Zakon i Prorocy!
W Księdze Jonasza wśród nawracających się – najstarsi są wymienieni jako pierwsi, potem dopiero najmłodsi. A następnie, król. Tak, politycy potrzebują nawrócenia. Ale tam w Niniwie rozpoczęło się wszystko do ruchu oddolnego. Przed nami Wielki Post. Nie zmarnujmy go.
Modlitwa powinna być modlitwą serca. Modlitwa to nie tylko moja relacja z Bogiem Ojcem, ale to również szkoła wrażliwości na drugiego człowieka.
Żaden gest dobroci i miłosierdzia wobec bliźnich nie będzie zapomniany. Najmniejszymi, wspomnianymi w Ewangelii są uczniowie Jezusa, ale również każdy człowiek potrzebujący, biedny, cierpiący w sposób duchowy, moralny czy materialny.
Analogicznie jak Izrael na pustyni, Jezus doświadcza trzech pokus. Pierwsza to szukanie pokarmu poza Bogiem. Druga to pobożność, która wykorzystuje Boga do własnych celów. No i trzecia to negacja Boga i oddawanie czci diabłowi, który ma zapewnić władzę i luksus tego świata.
Lewi wyjątkowo szybko pokonuje ten proces – drogę od siebie i swoich pragnień ku Jezusowi. Urządza też wielkie przyjęcie dla Niego.
Co zatem zrobić, jak pościć? „Rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić na wolność uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać, dzielić swój chleb z głodnym, do domu wprowadzić biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz przyodziać i nie odwrócić się od współziomków”. To o wiele trudniejszy post.