W Księdze Jonasza wśród nawracających się – najstarsi są wymienieni jako pierwsi, potem dopiero najmłodsi. A następnie, król. Tak, politycy potrzebują nawrócenia. Ale tam w Niniwie rozpoczęło się wszystko do ruchu oddolnego. Przed nami Wielki Post. Nie zmarnujmy go.
Modlitwa powinna być modlitwą serca. Modlitwa to nie tylko moja relacja z Bogiem Ojcem, ale to również szkoła wrażliwości na drugiego człowieka.
Żaden gest dobroci i miłosierdzia wobec bliźnich nie będzie zapomniany. Najmniejszymi, wspomnianymi w Ewangelii są uczniowie Jezusa, ale również każdy człowiek potrzebujący, biedny, cierpiący w sposób duchowy, moralny czy materialny.
Analogicznie jak Izrael na pustyni, Jezus doświadcza trzech pokus. Pierwsza to szukanie pokarmu poza Bogiem. Druga to pobożność, która wykorzystuje Boga do własnych celów. No i trzecia to negacja Boga i oddawanie czci diabłowi, który ma zapewnić władzę i luksus tego świata.
Lewi wyjątkowo szybko pokonuje ten proces – drogę od siebie i swoich pragnień ku Jezusowi. Urządza też wielkie przyjęcie dla Niego.
Co zatem zrobić, jak pościć? „Rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić na wolność uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać, dzielić swój chleb z głodnym, do domu wprowadzić biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz przyodziać i nie odwrócić się od współziomków”. To o wiele trudniejszy post.
Jest wolny, bo podjął decyzję o wypełnieniu woli Ojca. Jezus jest bardzo radykalny – zapowiada, że stracimy, ale ostatecznie zwyciężymy. Jezus pragnie takich uczniów: otwartych radykalnych, wolnych.
Dziś Środa Popielcowa. To dobry moment, by się nawrócić – nie tylko w gestach, ale w sercu. Wrócić do środka. Wrócić do Boga. Bo właśnie tam, w ciszy, rodzi się prawdziwa świętość.
Najważniejsze jest życie według przykazań Bożych i dążenie do zbawienia, jak i pamięć o tym, co mówi Pan do nas przez cuda i słowa.
Wiara nie zależy od znaków, ale skuteczność znaków zależy od obecności wiary.