Lewi wyjątkowo szybko pokonuje ten proces – drogę od siebie i swoich pragnień ku Jezusowi. Urządza też wielkie przyjęcie dla Niego.
Co zatem zrobić, jak pościć? „Rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić na wolność uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać, dzielić swój chleb z głodnym, do domu wprowadzić biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz przyodziać i nie odwrócić się od współziomków”. To o wiele trudniejszy post.
Jest wolny, bo podjął decyzję o wypełnieniu woli Ojca. Jezus jest bardzo radykalny – zapowiada, że stracimy, ale ostatecznie zwyciężymy. Jezus pragnie takich uczniów: otwartych radykalnych, wolnych.
Dziś Środa Popielcowa. To dobry moment, by się nawrócić – nie tylko w gestach, ale w sercu. Wrócić do środka. Wrócić do Boga. Bo właśnie tam, w ciszy, rodzi się prawdziwa świętość.
Najważniejsze jest życie według przykazań Bożych i dążenie do zbawienia, jak i pamięć o tym, co mówi Pan do nas przez cuda i słowa.
Wiara nie zależy od znaków, ale skuteczność znaków zależy od obecności wiary.
Nie bądźmy ekspertami w dziedzinie Prawa, nie koncentrujmy się na wypełnianiu Prawa, ale przylgnijmy do Boga i czyńmy dobro.
Idąc razem możemy i powinniśmy się wspierać. Raz jeden, raz drugi uczeń może mieć słabszy dzień, gorszy nastrój, mniejszy zapał, a wtedy pomoc, zachęta tego drugiego jest bezcenna.
Komunikacja nie kończy się na słuchaniu, ważna jest odpowiedź na to, co się usłyszało. Jezus dotyka także języka, aby uzdrowiony mógł dobrze mówić.
Jakże bliska jesteś mi ty, któraś uwierzyła, że gdy padniesz Mu do nóg i poprosisz – wyrzuć złego ducha z mojej córeczki – to tak musi się stać! Jakże bliska mi jesteś, Syrofenicjanko, kobieto świadoma swej małości, o jasnym, ciepłym, pełnym troski i miłości spojrzeniu!