W Wielki Czartek klękamy przed tajemnicami naszej wiary: obecności Jezusa w Eucharystii i daru kapłaństwa. Kościół daje w tym dniu piękne i głębokie teksty liturgiczne, które pomagają nam zrozumieć tajemnice naszej wiary i nieskończonej miłości Boga do człowieka.
To właśnie jest droga ucznia: nie udawać, że wszystko jest w porządku, ale z pokorą wracać do Jezusa, który potrafi podnieść nawet najbardziej zranione serce.
Judasz w swojej bezradności i lęku nie wie jak się zachować, nie rozróżnia już dobra od zła, daje się owładnąć chciwości. Jezus jednak kocha go także w tym momencie. Tak samo. Bez różnicy. A może nawet bardziej…
Ewangelia dzisiejsza obok wielu istotnych prawd przekazuje nam prawdę o tym, że istnieją dwa przeciwstawne sposoby myślenia i działania, dwie różne ekonomie: z jednej strony kalkulacja i sprzedaż, z drugiej miłość i hojność. Pierwsza jest to ekonomia człowieka, która zabija, druga to ekonomia Boga, która daje życie. Podobnie istnieją dwa rodzaje zapachów: aromat życia i zapach śmierci. Prawdziwie żyje ten, kto daje siebie innym bez reszty, a nie ten, kto daje tylko „coś”.
Chrystus uczy mnie i nas postawy milczenia wobec wszelkich oskarżeń, nienawiści, cierpienia, choroby czy bólu. Uczy pokory.
A ja? Czy potrafię przyjmować propozycje, jakie Pan Bóg do mnie kieruje? Czy pozwalam mu działać w moim życiu, nawet wtedy kiedy jego pomysły burzą mój porządek i odbiegają od moich własnych planów?
I wtedy za czasów Jezusa i dziś, co dzieje się na naszych oczach, argumentem w dyskusji jest kamień, siła szached (dronów) i każda broń. Co w takiej sytuacji trzymam w moich rękach: kamień, karabin czy dobre słowo, serce pełne dobra i życzliwości?
Po to to wszystko, abyśmy, gdy kiedyś zostaniemy wezwani do komnaty Oblubieńca, znaleźli się tam czyści w jaśniejącej blaskiem i bielą szacie godów Baranka, nie z kamieniem w ręku, a sercem z ciała według serca Twego.
Bądźmy pronatalistyczni. To zachęta do młodych ludzi, do młodych małżeństw. By odważnie, wielkodusznie otwierali się mentalnie i fizycznie na nowe życie. Ale to zachęta do każdego. Każdy z nas może być i powinien być przychylny życiu. Każdy z nas może duchowo lub materialnie wspierać rodziny, które przyjęły dzieci.
Jezus naprowadza faryzeuszy na prawdę, że to On jest „Bogiem z nami”, Emmanuelem, Synem Bożym, który cały czas trwa w doskonałej jedności z Ojcem.