Adwent, w tym roku wyjątkowo krótki, powoli dobiega końca. Jak nastrojone jest moje serce na tydzień przed Bożym Narodzeniem? Czy zadbałem o spowiedź świętą lub odwiedziny samotnego krewnego? Czy jest we mnie życzliwość i dobroć wobec innych? Czy potrafię czekać na Jezusa tak jak Maryja? Czy potrafię kontemplować Jego obecność w swoim sercu? Czy stać mnie na chwile intymnego kontaktu z Nim sam na sam bez pośpiechu i zgiełku?
Rana w sercu Zachariasza okazała się szczeliną, poprzez którą słowo Boże „wcisnęło się” w jego życie, by je radykalnie przemienić niespodziewanym darem.
W Starym Testamencie pojawia się kilkaset proroctw dotyczących przyjścia Mesjasza. Wszystkie spełniają się w Chrystusie.
Rozmowa z Patrykiem Wolańskim, studentem pedagogiki specjalnej i wolontariuszem w Domu Dziennego Pobytu dla Osób Niepełnosprawnych.
Z długiego rodowodu Jezusa płynie spokój, świadomość korzeni i celu oraz pewność, że mimo niedoskonałości ludzi Bóg zrealizuje Obietnicę.
Jaka jest moja postawa na modlitwie, czy słowa modlitwy odzwierciedlają to, co kryje się w moim sercu? A może i moje serce wymaga uzdrowienia?
Prawdziwy Bóg nie objawia się w tryumfie władzy, ale pokrzepia upadłych, ratuje ginących, wyzwala tych, którzy najbardziej potrzebują pomocy.
Homilia ks. Wojciecha Bartoszka wygłoszona w III niedzielę Adwentu w parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Katowicach.
Panie Jezu, prosimy niech Słowo Twoje płonie w nas jak pochodnia!
Z jego powodu ks. Karol Wojtyła nauczył się hiszpańskiego i napisał o nim doktorat. Był jednym z największych mistyków w historii Kościoła. Dzisiaj wspominamy św. Jana od Krzyża.