Bez tego niebiańskiego pokarmu nasze życie duchowe jest osłabione. Jezus nieustannie zaprasza nas do Siebie, oferując miłość, która jest jedynym prawdziwym Pokarmem. Jaka jest moja odpowiedź?
Dlaczego ja chcę być blisko Boga? Żeby zapewnić sobie bezpieczeństwo, powodzenie, zdrowie i opiekę? Czy po to, aby poznawać Go i upodabniać się do Niego, uczyć się kochać i czerpać z Niego siłę do tej miłości, poznawać Jego wolę i ją wypełniać?
Ta Ewangelia jest dla wszystkich zniechęconych, zasmuconych, którzy trwają w apatii, rutynie. Dla tych, którzy nie dowierzają, których serca nie „pałają”.
Wiara to nie tylko twarde stąpanie po ludzkiej ziemi, ale jak wyznajemy w Credo: poczęcie z Ducha Świętego, zmartwychwstanie czy świętych obcowanie, czyli Boska rzeczywistość nie zawsze mieszcząca się w ramach ludzkiego rozumu.
Nie buntuj się, jeśli twoje życie będzie okruszkiem, ułomkiem, pamiętając, że Jezus troszczy się o to, co najmniejsze, mało liczące się.
Św. Bernadetta Soubirous była ponad wszystkim, aby dać świadectwo wiary, Bóg udzielił jej ogromu łask bez miary i otrzymała szczęśliwe życie wieczne.
Bóg kocha nas bezgranicznie, aż po dar ze swojego Syna. Kocha nas miłością, która ratuje, podnosi i prowadzi do światła. Otwórzmy więc swoje serca na miłość Bożą skierowaną do nas przez Słowo Boga, któremu na imię Jezus.
Dzięki Duchowi Świętemu patrzę na świat oczami Boga, dlatego czuję się pewnie i bezpiecznie. Nie uzależniam swojego szczęścia od innych. Zależy mi tylko na bliskiej relacji z Bogiem, bo wiem, że dzięki niej będą w moim życiu ujawniać się owoce Ducha Świętego: miłość, radość, pokój.
Narodziny to przede wszystkim ból, cierpienie, a na koniec radość z nowego życia.
Jezu, uwielbiam Twoją miłość i miłosierdzie. Tobie ufam i w Tobie pokładam nadzieję. Wołam: „Pan mój i Bóg mój”.