Jezus mógłby stać się człowiekiem w zupełnie innej rodzinie, rodzinie zasobnej, znaczącej, o zupełnie innym statusie społecznym. A podarował nam Syna w ubogiej rodzinie, gdzie Józef uczył Jezusa, Syna Bożego, by był wzorem pracy, sumienności.
To nie zdrada Judasza, ale męka, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa objawią, że, On to ten sam JA JESTEM. Uczniowie muszą być gotowi do wypełnienia posłannictwa, w którym odbuduje się ich wciąż jeszcze wątła wiara. Ludzie do których pójdą, nie zawsze uwierzą od razu.
Całe życie potrafiła walczyć o to, co uznała za wolę Boga. To był klucz jej niezwykłej siły duchowej. Do niej możemy odnieść słowa Pana Jezusa z dzisiejszej Ewangelii: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie”.
Pomiędzy Pasterzem i owcami powstaje więź oparta na wzajemnym poznaniu się i wierności: „Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną”.
Jezus – dobry Pasterz – codziennie nas szuka i potrzebuje nas, abyśmy byli pasterzami dla innych.
Tylko w Jezusie każdy człowiek znajdzie przestrzeń bezpieczeństwa i ochrony przed „złodziejem i przestępcą” i jedynie w Nim znajdzie prawdziwy pokarm. Zagroda stanowi taką przestrzeń dla owiec. W takiej zagrodzie, gdzie Pasterzem jest Jezus, szatan nie ma nic do powiedzenia.
Wezwanie Jezusa pozostaje ciągle aktualne i jest kierowane do każdego z nas. Módlmy się o siłę i odwagę, aby głosić Ewangelię swoim życiem.
Jezus mówi: zaproszę do szczęśliwej wieczności ze Mną każdego, kto będzie pożywał Ciało Moje i pił Krew Moją.
„Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo”...
Człowiek dotknięty chorobą, niepełnosprawnością, niedołężnością może doświadczać smutku, życiowego rozczarowania i bezradności. Jednak wspólnota Apostolstwa Chorych pokazuje i potwierdza, że nawet w sytuacji życiowych trudności i cierpień można być apostołem.