Bóg, w którego wierzę i którego kocham jest Bogiem miłości, jest samą Miłością! Jego wolą jest, abyśmy w każdym wymiarze życia byli szczęśliwi.
Jezus w dzisiejszej Ewangelii ukazuje nam drogę do pełni szczęścia i radości. Tą drogą jest miłość, jaką Jezus został obdarowany przez Ojca i jaką On obdarował nas – swoich uczniów.
Wielki Post to czas, w którym uczestniczymy w nabożeństwach o charakterze pasyjnym. Jednym z nich jest Droga Krzyżowa. Rozważania poszczególnych stacji napisane z myślą o osobach chorych, niech będą pomocą w modlitwie oraz zachętą do głębszego przeżycia tajemnicy męki i śmierci Pana Jezusa.
Tematem tej przypowieści nie jest tylko bogactwo. Trwamy w klimacie Wielkiego Postu. Może to też być czas, kiedy my przywołujemy do siebie tych, o których zapominamy, nie zauważamy, nawet nie próbujemy sobie wyobrazić, co oni przeżywają i jak się czują.
Nie ma latorośli, której Jezus nie mógłby przywrócić życia. Jego męka, śmierć i zmartwychwstanie już na zawsze otworzyły mi niebo.
Syn wraca, gdyż nie ma co jeść, jest głodny, a jego świat i pomysły legły w gruzach. Cóż, nie jest to wzniosła motywacja, jednak i ona zostaje przepalona ojcowską bezinteresownością. Nasze ludzkie motywacje też bywają różne.
Historia ta pokazuje Jezusa przychodzącego do każdego człowieka niezależnie, jaka jest jego sytuacja, nie stawia warunków, w każdym widzi dziecko Boże, na którym bardzo Mu zależy, uczy nas także cierpliwości, umiejętności słuchania, również trudnych historii – bez oceniania ich i pospiesznego diagnozowania.
Jezus w obliczu zbliżającej się śmierci wołał: „Pragnę!”. „Pragnę Ciebie, pragnę relacji z Tobą”. On czekał pierwszy przy studni na Samarytankę. Czeka także na nas, zanim my przyjdziemy do Niego.
Choć Jezus będzie ciągle obecny i dostępny w miejscach geograficznie bliskich, jak Kafarnaum czy Nain, to w sercach ludzi, którzy Go odrzucili, powstaje duchowa przepaść trudna do pokonania.
Przebaczenie przychodzi czasem z wielkim trudem, ale to dlatego, że jeszcze nie nauczyliśmy się przebaczać. Przebaczenia trzeba się uczyć, tak jak wielu innych rzeczy. Ta umiejętność jest w zasięgu każdego, kto chce ją posiąść, ale wymaga solidnego szkolenia. A najlepszym nauczycielem przebaczenia jest Jezus, który uczy nie tylko słowem, ale głównie przykładem.