Każda trudna sytuacja (czasami bez wyjścia) jest wezwaniem do żywej wiary. Zachariasz, mimo że przestrzegał przepisów pańskich, był sprawiedliwy, być może zbyt wielką wagę przywiązywał do ludzkiej logiki. Brakowało mu zaufania i wiary w Boże obietnice.
Mam nadzieję, że Twoje spojrzenie przemieni kiedyś ich serce, a nowe oczy serca sprawią, że tam, gdzie Ty, będziemy wszyscy razem oglądać piękne oblicze Twojego Ojca w niebie!
Dzisiejsza Ewangelia to także rachunek sumienia dla nas. Czy zauważam potrzeby nie tylko materialne, ale i duchowe naszych kaplic, świątyń. Czy włączam się w ich utrzymanie, dbam o czystość, kwiatki, a może uważam, że to nie moja sprawa?
W piątek, 14 listopada w Sali Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia Wydział Nauk Medycznych Śląskiego Uniwersytetu Medycznego świętował złoty jubileusz.
Panie Jezu, dziękuję Ci za lekcję nieuczciwego rządcy, która dla mnie jest szkołą zdobywania sobie przyjaciół „niegodziwą mamoną”, dając z tego to, co najcenniejsze: czas, poświęcenie paru chwil na rozmowę, podzielenie się niekiedy tym, co tak trudno nam dawać innym – naszymi osobistymi, materialnymi rzeczami i dobrami.
Kiedy człowiek naprawdę wierzy, że jest w rękach Bożych, przychodzi pokój.
Kiedy Bóg mówi „biada” – to są to pełne czułości słowa wypowiadane w trosce o nasze zbawienie.
Panie Jezu. Dziękuję ci za tych, którzy są niewidoczni. Niczym Maria Magdalena, Joanna żona Chuzy, czy Zuzanna głoszą Ewangelię życiem.
A jednak Oblubieniec nigdy nie przestaje za nami tęsknić i nas kochać. Będzie nas szukał aż do końca świata. On sprawia, że nawet najbardziej oschła i zastygła relacja może odrodzić się i zamienić w najpiękniejszy miesiąc miodowy.
Panie Jezu, bolesne spotkanie z mieszkańcami Nazaretu, było doświadczeniem pierwszego krzyża. Najbardziej Ciebie i Twojego Ojca w niebie ranią serca nie grzeszników, ale tych dusz, które są obojętne.