W piątek, 14 listopada w Sali Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia Wydział Nauk Medycznych Śląskiego Uniwersytetu Medycznego świętował złoty jubileusz.
Panie Jezu, dziękuję Ci za lekcję nieuczciwego rządcy, która dla mnie jest szkołą zdobywania sobie przyjaciół „niegodziwą mamoną”, dając z tego to, co najcenniejsze: czas, poświęcenie paru chwil na rozmowę, podzielenie się niekiedy tym, co tak trudno nam dawać innym – naszymi osobistymi, materialnymi rzeczami i dobrami.
Kiedy człowiek naprawdę wierzy, że jest w rękach Bożych, przychodzi pokój.
Kiedy Bóg mówi „biada” – to są to pełne czułości słowa wypowiadane w trosce o nasze zbawienie.
Panie Jezu. Dziękuję ci za tych, którzy są niewidoczni. Niczym Maria Magdalena, Joanna żona Chuzy, czy Zuzanna głoszą Ewangelię życiem.
A jednak Oblubieniec nigdy nie przestaje za nami tęsknić i nas kochać. Będzie nas szukał aż do końca świata. On sprawia, że nawet najbardziej oschła i zastygła relacja może odrodzić się i zamienić w najpiękniejszy miesiąc miodowy.
Panie Jezu, bolesne spotkanie z mieszkańcami Nazaretu, było doświadczeniem pierwszego krzyża. Najbardziej Ciebie i Twojego Ojca w niebie ranią serca nie grzeszników, ale tych dusz, które są obojętne.
Jak dobrze, że w ich trudnej sytuacji mogą usłyszeć, że Bóg jest blisko nich, pragnie napełnić ich serce miłością. Nosi razem z nimi znamiona ich krzyża. Że sam stał się dla nich grzechem i cierpieniem. Przyjmuje ich lęki. Jak dobrze, że jest z nami Bóg, który pierwszy stoi po naszej stronie, bierze nas w obronę.
W szpitalnych salach ludzie nie tylko cierpią z powodu bólu kręgosłupa, glejaka, depresji, bolącego kolana, raka wątroby, czy zatoru. Przeżywają o wiele większy ból. Poczucie bycia grzesznikiem, samotność, świadomość, że są potępieni, odrzuceni, na marginesie.
Są skarby bezcenne, które o wiele więcej znaczą od materialnych rzeczy.