Uczeń Chrystusa odczytuje Boży plan miłości i przyjmuje wszystko, co ten plan ze sobą niesie. „Zaprzeć się” oznacza więc postawienie w centrum swojego życia Osoby Jezusa.
Święto Przemienienia Pańskiego uczy nas prawdy, że aby zobaczyć Boga i Jego działanie w swoim życiu, potrzebujemy łaski wiary. Tylko serce i oczy przemienione tą łaską, zdolne będą zobaczyć i doświadczyć Boga oraz wyznać: „Dobrze, że tu jesteśmy”.
Czy było warto? Czy nie lepiej czasem przymknąć oczy? Udać, że się nie widzi, uznać, że przecież „nic się nie stało”? Bo czyż władcom nie wolno więcej niż innym śmiertelnikom? Tak, było warto! Po stokroć tak! Nawet za cenę życia
Pan Jezus nie pyta na sądzie o naszą przynależność religijną, a tym bardziej narodową, nie pyta o znajomość teologii i moralności, nawet nie pyta o praktyki religijne, ale pyta o nasze postępowanie względem bliźnich.
Jezus podkreśla, że w życiu człowieka – także w jego relacji z Bogiem – wszystko winno mieć właściwy porządek.
Troska Boga o dobro jest o wiele większa niż chęć karania zła. Dla obrony dobra Bóg jest w stanie cierpliwie znosić zło.
Jezus pragnie nam uświadomić, do czego jesteśmy zdolni, jeśli tylko postanowimy współpracować z Nim w dziele zbawienia naszych dusz i budowania królestwa Bożego – nie kiedyś, nie później, nie w nieznanej przyszłości, którą nazywamy Niebem, ale już tu, na Ziemi
„Gdy więc Jezus poznał, że mieli przyjść i porwać Go, aby obwołać królem, sam usunął się znów na górę”.
Tylko służba połączona z ofiarą może otworzyć nam Królestwo niebieskie.
Pan Bóg nie mierzy ludzką miarą. Nie decyduje o tym, który teren jest dobry pod zasiew, a który nie daje nadziei na plon.