Stara legenda chrześcijańska mówi, że św. Łucja w cudowny sposób odzyskała oczy i wzrok. Stąd, uważana jest za patronkę w chorobach związanych z widzeniem. Dotyczy to także oczu duszy.
Ta fotografia była dla mnie drogowskazem wyboru kierunku służby: praca z dziećmi niewidomymi, które codziennie potrzebują towarzyszenia im w usamodzielnianiu się, poznawaniu Boga.
Czasami mam wrażenie, że dzięki temu, że nie widzę, mogę przeżyć więcej...
Chciałabym zaświadczyć, że każdy krzyż złączony z krzyżem Pana Jezusa staje się błogosławieństwem, przestaje przygniatać, przynosi pokój i radość, bo prowadzi do zmartwychwstania.
Zdaję sobie sprawę z tego, że wiara bez uczynków jest martwa. Staram się więc, by w moim życiu dobrych czynów było jak najwięcej.
Wiele zawdzięczamy Bogu. To On pomógł nam się spotkać na naszych życiowych ścieżkach.
Wiele osób niewidomych przekonuje, że brak wzroku nie przeszkadza im w dostrzeganiu tego, co w życiu ważne.
Rozmowa z Barbarą Grześ, byłym prezesem zarządu Koła Polskiego Związku Niewidomych w Katowicach.
Październik to miesiąc poświęcony modlitwie różańcowej.
O zagrożeniach dla patriotyzmu, o dziejach wizerunku Matki Bożej Uśmiechniętej z Pszowa i o miłości, której nie można wygnać z ludzkiego serca opowiada ks. prof. Jerzy Szymik, pracownik Katedry Teologii Dogmatycznej i Duchowości w wydziale Teologicznym Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.