Od wielu miesięcy świat walczy z pandemią koronawirusa. Choć już trochę zdążyliśmy się przyzwyczaić do jego obecności, on wciąż jest groźny i budzi lęk. Coraz częściej zadajemy sobie pytania o przyszłość i o to, czy kiedyś wrócimy do normalności.
Trwając w radości ze zmartwychwstania Jezusa, przeżywamy jednocześnie trudne chwile związane z pandemią koronawirusa. To właśnie z jej powodu została bezterminowo zawieszona planowana na 7 czerwca br. beatyfikacja Sługi Bożego ks. Stefana Wyszyńskiego.
Świat nie lubi patrzeć na słabość, bezradność i ból. Chętniej za to interesuje się różnej maści superbohaterami. Tymczasem to miłość wobec najsłabszych jest prawdziwą miarą siły tego świata. To w niej drzemie wielkość człowieczeństwa.
Stale ubogacam moją bibliotekę wieloma książkami o Eucharystii i jej przeżywaniu. Książki na ten temat i komentarze do modlitw mszalnych to największy dział w mojej bibliotece.
Z Księgi Psalmów. Bóg nigdy nie zawodzi. Proszę o otwarcie Pisma świętego na Psalmie 118.
Sam był słabego zdrowia. Kilka tygodni przed święceniami kapłańskimi zachorował na tyfus, cierpiąc jednocześnie na zapalenie płuc. W ciężkim stanie trafił do szpitala. Prosił wówczas Maryję, by pozwoliła mu odprawić choć jedną Mszę świętą w życiu.
Triduum Paschalne przy pustym kościele było doświadczeniem traumatycznym. Jak długo jeszcze potrwa walka z koronawirusem? Jak bardzo zmieni się świat? Jak zmieni się Kościół?
O swoim spotkaniu z Prymasem Stefanem Wyszyńskim, o jego posłudze chorym w szpitalu polowym oraz o tym, że za życia było jej dane kilkakrotnie obcować ze świętością, opowiada s. Faustyna Szulc FSK, ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża.
Rok 2020 został ogłoszony przez polski parlament Rokiem św. Jana Pawła II z okazji przypadającej 18 maja 100. rocznicy jego urodzin. Również majowy numer „Apostolstwa Chorych” poświęcamy w dużej mierze postaci papieża-Polaka.
Szkoła modlitwy. Bóg nas słyszy – to pewne. Ale czy wysłuchuje? W czasie choroby wielokrotnie zanosimy do Boga modlitwy z prośbą o zdrowie, uleczenie, pomoc w trudniej sytuacji. Ufamy w sercu, że Bóg nam odpowie. Ale czy możemy mieć taką pewność? Jak usłyszeć Jego głos w sytuacji, gdy choroba nie ustępuje i coraz mniej mamy sił do tego, aby z nią walczyć?