Choć eutanazja oznacza „dobrą śmierć”, jej praktykowanie jest pułapką i sprzeciwieniem się Bożym przykazaniom.
Rozmowa z ks. Sławomirem Sarkiem, proboszczem parafii św. Małgorzaty Dziewicy i Męczennicy w Gorzkowie.
Kończący się czas jubileuszy i roku kalendarzowego jest okazją, aby spojrzeć wstecz i podziękować Bogu za Jego łaski i prowadzenie, a także podziękować ludziom za zaangażowanie i trud apostolski.
Słowo Boże dzisiaj – na rozpoczęcie Adwentu – wzywa nas, by nie zamykać się we własnej doczesności, cielesności. Ona nie jest całą prawdą o naszym życiu. Istnieje życie wieczne. Mamy duszę nieśmiertelną.
Szczególnym współczesnym prorokiem jest kard. Willem Eijk, z Holandii. Pracuje on w kraju, który przed laty wydał Apostolstwo Chorych i w kraju, który wprowadził jako pierwszy eutanazję. Jeszcze pół wieku temu Kościół holenderski oddawał na misje Kościołowi powszechnemu największą liczbę misjonarzy. Dzisiaj Holandia jest mocno zsekularyzowana.
Dobry lekarz to nie tylko specjalista w dziedzinie medycyny. To także wrażliwy i odpowiedzialny człowiek.
Jezus wiedział, że Jego publiczna działalność dobiegnie końca w Jerozolimie i zakończy się śmiercią męczeńską. W Jego nauczaniu nie pojawiły się spekulacje, czy jest jakaś inna droga zbawienia człowieka.
Jezus przestrzega nas dzisiaj – przywołując przypowieść o bogaczu – abyśmy w chwili naszej śmierci posiadali skarb duchowy i wieczny.
Aby młode pokolenie mogło odważnie tworzyć przyszłość, musi najpierw z pokorą przyjąć naukę od starszych.
21 września obchodzimy Światowy Dzień Osób z Chorobą Alzheimera. W bieżącym numerze pochylamy się nad tym tematem, aby zachęcić opiekunów do cierpliwej wytrwałości na drodze towarzyszenia chorym oraz ufnej wiary w Opatrzność Bożą.