Stało się już zwyczajem, że do Maryi Pocieszenia pierwsze kroki kierują pary małżeńskie, matki przynoszą ochrzczone dzieci. Przed Jej obrazem spotykają się dzieci pierwszokomunijne z całego dekanatu, tu pielgrzymują kapłani, modlą się też chorzy.
Stoimy u stóp Góry Tabor. Nie dane nam jeszcze w pełni zobaczyć chwały naszego Pana, ale głównie Jego cierpiące, sponiewierane Oblicze. To z Getsemani, to z dziedzińca Piłata i to z krzyża. Ale jesteśmy wśród błogosławionych, którzy nie widzieli a uwierzyli.
Rozmowa z Lucyną i Stanisławem Mastalerzami, członkami Odnowy w Duchu Świętym i Apostolstwa Chorych.
Pani Teresa przeżyła amputację dwóch nóg. Siłę do życia zawdzięcza Bogu, rodzinie, sąsiadom i lokalnej wspólnocie Caritas.
Od 11 czerwca br. Kościół ma dziesięć nowych błogosławionych. To Siostry Elżbietanki, które poniosły męczeńską śmierć w czasie II wojny światowej.
Czy Bóg naprawdę jest kimś, kogo nie obchodzi los udręczonego człowieka? Proszę o otwarcie Pisma świętego na Psalmie 74.
Relacje społeczne osób starszych i chorych najczęściej mają postać przyjaźni, sąsiedztwa i więzi rodzinnych oraz udziału we wspólnotach religijnych. Stanowią one dla nich nieocenione źródło wsparcia.
Każdy człowiek, szczególnie chory i starszy, potrzebuje obecności i bliskości innych ludzi.
Pani Krystyna Aleksander z Krościenka nad Dunajcem jest artystką i propagatorką kultury. Wie wszystko o Pieninach, św. Kindze i o tym, jak żyć pełnią życia nawet wtedy, gdy wydaje się, że wiek już na to nie pozwala.
Przy tej figurze skupia się religijne życie Podhala. Przybywają w to miejsce pielgrzymi z całej Polski, ze Słowacji, Węgier i innych krajów europejskich.