„Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników”
Paralityk jest zniewolony. Jego choroba czyni go nieszczęśliwym, pozostaje wobec niej bezradny. Żyje, a raczej wegetuje i nie doświadcza radości oraz siły, która czyni człowieka wolnym.
Opisując uzdrowienie teściowej Piotra, Ewangeliści posługują się greckim słowem egeirein, które oznacza podniesienie, wskrzeszenie. To samo słowo zostaje użyte w opisie zmartwychwstania Jezusa.
Podejmując walkę ze złym duchem Jezus dokonuje nowego stworzenia. Jego słowo ma moc, która stała się jawna dla ludzi, On sam jest Słowem, które się właśnie objawia światu.
Nawrócić się nie zawsze oznacza „odwrócić się od złego”. Czasem znaczy tyle, co „odwrócić się”, zrezygnować z jakiegoś dobra, aby wybrać Dobro większe… największe.
«On chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem».
„Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się”
Litość Jezusa objawia się nauczaniem i uzdrawianiem, kiedy widzi tłumy przypominające owce bez pasterza oraz kiedy te tłumy są zwyczajnie głodne. On dostrzega indywidualną sytuację i potrzebę człowieka.
Światło jest obecne. Jest blisko. Blisko jest królestwo niebieskie. Bliskie jest działanie uzdrawiającej mocy, nadawanie sensu życiu.
Na swoim modlitewnym i liturgicznym szlaku, w radosnej atmosferze świątecznej i noworocznej, spotykamy co roku w Betlejem tajemniczych Mędrców ze Wschodu, którzy „weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją, upadli na twarz i oddali Mu pokłon.