Dokonało się. Okazało się, że królewski „smutek”, podziw i zafascynowanie nauką proroka to jednak za mało, by wejść na drogę do nawrócenia.
Trzy ewangeliczne obrazy (perła, skarb ukryty w roli, ryby) zwracają uwagę na wielką wartość Królestwa Bożego. Językiem symboli i metafor przekazują prawdę o drogocennym skarbie, którego dziedzicem jest każdy wierzący człowiek.
W czasie dojrzewania chwast jest na tyle podobny do zboża, że trudno go odróżnić. Stąd cierpliwość gospodarza, który nie chce, by słudzy „zbierając chwast, nie wyrwali razem z nim i pszenicy”.
Jezus wyjaśnia, w jaki sposób możemy sobie zaskarbić „przywilej pierwszeństwa”: „Kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie waszym sługą”.
„O ile bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą”.
Dlaczego Bóg jednym daje, a innym nie daje? Czy to nie jest niesprawiedliwe?
Przypowieść o siewcy z jednej strony mówi o sile witalnej zasianego ziarna z drugiej zaś mówi o problemach jakie rodzi ziemia. Jeśli uznamy, że jest to wielka metafora, to w niej ziarno oznacza Słowo Boże, a ziemia oznacza nas i wszystko to, co w nas pozwala lub przeszkadza temu Słowu owocować!
Nie ma innego sposobu, żeby stać się najbliższym Jezusowi, nie ma takiego przywileju, który by czynił najbliższym Jezusowi. Sposobem największej intymności jest pragnąć wypełnić wolę Boga w swoim życiu.
Ciągle domagamy się czegoś od Boga: jakiegoś znaku, jeszcze jednego znaku… i jeszcze jednego. Tymczasem ważniejszy od znaków, jest czas wiary opartej na zaufaniu do Jezusa.
Marta i Maria, dwie postaci, które przez wieki starano się pojednać, albo co gorsza poróżnić, ukazując wyższość Marii nad Martą. Czy intencją Jezusa była chęć wywyższenia Marii ponad Martę?