Aby wiedzieć, czego oczekuje ode mnie Jezus, muszę dziś postawić sobie pytanie: co On rozumie przez miejsca „pierwsze” i „ostatnie”?
Bo serce człowieka nigdy nie zazna spokoju, jeśli nie będzie napełnione Bogiem. Bo miejsce człowieka jest w Sercu Boga. Bo Bóg jest Pełnią. Bo Bóg jest lekarstwem. Bo Bóg jest Miłością. Poza Bogiem są tylko namiastki.
Znicz, świece, kwiaty, odwiedziny grobów najbliższych… Tradycja? Przyzwyczajenie? Obowiązek? A może wiara w to, że ci, których wciąż pamiętamy, tak naprawdę nie umarli na wieki.
Królestwo Boże, które jest rozumiane jako życie Boże w sercu człowieka, to najwyższa wartość
Dialog z dzisiejszej Ewangelii nakazuje nam spojrzeć na nasz stosunek do prac koniecznych i niekoniecznych.
Czy ja pragnę zbliżyć się do Boga przez Słowo, czy poznaję Jego naukę, czy otwieram Mu swoje serce, przygotowane przez Sakrament Spowiedzi Św., przyjmuję Go w Sakramencie Eucharystii i pozwalam Mu zamieszkać w moim sercu?
Jezus dokonuje wyboru, ale i sam musi zostać wybrany i uczyniony Panem naszego życia.
Święty Łukasz pokazuje nam Jezusa stawiającego na wymagania względem tych, którzy Go słuchają. Jawi się On nam jako srogi nauczyciel, dający konkretne warunki do tego, aby w pełni być człowiekiem i z godnością przeżyć swoje istnienie, a kiedyś spotkać się z Bogiem. Czy te wymagania to tylko zwyczajne, surowe egzekwowanie czegoś od nas? Zagłębiając się w ten tekst zauważymy, że jego korzenie są o wiele głębsze.
To Pan decyduje o tym, kiedy przyjdzie - my mamy być gotowi!
Tylko duszy zażąda od Ciebie Bóg!