26 stycznia 1966 roku miała miejsce pierwsza w Polsce udana transplantacja nerek. Na pamiątkę tego medycznego dokonania 26 tycznia obchodzony jest w naszym kraju Dzień Transplantologii
Apostolstwo Chorych w swych zewnętrznych strukturach działało początkowo tylko na prawie diecezjalnym, ale liczba członków wspólnoty szybko wzrastała i w niedługim czasie było ich aż 50 tysięcy.
Statut Apostolstwa Chorych umożliwia funkcjonowanie wspólnoty w obrębie prawa cywilnego i kościelnego w Polsce. Działalność Apostolstwa Chorych ma swoje podstawy w duchowości wspólnoty i posiada korzenie w długoletniej tradycji.
To lekarz leczy, ale nie zawsze potrafimy sami do niego trafić. Potrzebujemy kogoś, kto nam pomoże w „dojściu” do lekarza. Maryja pełni taką właśnie rolę. Ona pomaga w kontakcie z Lekarzem, ze swoim Synem. Jak najlepsza pielęgniarka. Przeciera drogę do Źródła Zdrowia.
Krzyż przypomina chorym, że cierpienie, które dźwigają, nie jest brzemieniem samotności, beznadziei i rozpaczy.
Za doprowadzenie ludzi do zbawienia odpowiada cała wspólnota Kościoła, ale w pierwszym rzędzie to zadanie spoczywa na duszpasterzach, a wobec ludzi chorych – na kapelanach.
Z okazji zatwierdzenia przez Konferencję Episkopatu Polski nowego Statutu Apostolstwa Chorych, w bieżącym numerze miesięcznika przypominamy podstawowe informacje dotyczące historii, duchowości i struktury organizacyjnej naszej wspólnoty.
Listopad sprzyja refleksjom nad czasem minionym i w szczególny sposób kieruje nasze myśli ku ukochanym osobom, które odeszły. Strata kogoś bliskiego zawsze jest bolesna i dotkliwa. Jednak dzięki wyznawanej wierze, nosimy w sobie przekonanie, że rozłąka z najbliższymi jest tylko chwilowa. W Jezusie zaś mamy pewność, że śmierć, smutek i ból zostaną ostatecznie pokonane.
Po nieco chłodnej nocy pierwszy postój jeszcze w polskim Rzepinie. Do kościoła za daleko, więc nasi księża celebrują Mszę w… korytarzu wagonu. Uczestniczą w niej tylko nasze wychylające się z przedziałów głowy.
Bóg wchodząc w historię dziejów oraz w osobistą historię życia każdego człowieka, udowodnił, że pragnie stać się jej częścią. Skoro więc sam Bóg zapragnął towarzyszyć człowiekowi w jego historii, nie może być ona bezwartościowa i godna zapomnienia.