Niszczeją dzieła naszych rąk, ale ja wierzę, że człowiek zostanie scalony, przemieniony i przyciągnięty wielką mocą zmartwychwstania do Miłości.
Uboga wdowa nie liczyła, „ofiarowała wszystko, co miała na swe utrzymanie”.
Zwycięstwo miłości nad nienawiścią
„… wszyscy bowiem dla niego żyją”.
W zeszłym roku byłam pierwszy raz w Londynie. Jak w każdą niedzielę, wybrałam się na Mszę Świętą.
Religia katolicka ma bardzo praktyczny wymiar. Bóg chce, abyśmy nią po prostu żyli, nie tylko o niej mówili i tworzyli teorię.
Te słowa Jezus mówi do każdego! „Zacheuszu, Janie, Tereso, Anno… dziś muszę się zatrzymać w twoim domu”.
Kiedy jest nam szczególnie trudno nigdy nie jesteśmy sarni, obok nas przechodzi zawsze Jezus.
Czy jestem gotowa na spotkanie z Bogiem?
Jak to będzie, kiedy przyjdzie Syn Człowieczy?