„Każdego roku na świecie w wyniku aborcji giną dziesiątki milionów dzieci. To rzeź o znacznie większej skali niż zbrodnia Heroda” – powiedział Zbigniew Kaliszuk z Fundacji Grupa Proelio, nawiązując do obchodzonego święta Świętych Młodzianków. W jego ocenie dramat aborcji dotyczy także Polski i wymaga pilnej reakcji społecznej oraz prawnej.
A gdybyśmy tak dostrzegli w niej rodzinę doświadczoną cierpieniem, ciężkimi przeżyciami – jednym słowem, rodzinę „po przejściach”? Taką, jak nasze rodziny – naznaczone codziennymi problemami, utratą bliskich, może obmowami i niezrozumieniem, realnymi życiowymi dramatami. Rodzinę doświadczoną, jednak wciąż będącą razem, rodzinę pokonującą dzięki miłości życiowe trudności w drodze do Ojca. Czy taki obraz Świętej Rodziny nie stałby się nam bliższy…
Dzisiaj już tak bardzo się nie dziwię. Coraz lepiej rozumiem, że krzyż nie jest zaprzeczeniem Bożego Narodzenia, ale raczej jego konsekwencją. Jeśli Bóg naprawdę stał się człowiekiem, to nie mógł ominąć cierpienia.
Dzisiejszy fragment Ewangelii to jedyny tekst w Nowym Testamencie, w którym mesjański tytuł „Syn Dawida” odnosi się do kogoś innego niż sam Jezus. W ten sposób Bóg przypomina pokornemu cieśli z Galilei o jego królewskim pochodzeniu i uświadamia mu, że w boskim planie ma on do wypełnienia ogromnie ważną rolę. To dzięki niemu Zbawiciel zostanie włączony do królewskiego rodu Dawida jako ten, który wypełni wszystkie proroctwa mesjańskie.
W sobotę, 13 grudnia, w Śląskim Teatrze Impresaryjnym w Nowym Bytomiu odbyła się kolejna edycja integracyjnej imprezy kulturalnej „Serce Pełne Dobra”. Na scenie zaprezentowali się podopieczni Ośrodka dla Osób Niepełnosprawnych „Najświętsze Serce Jezusa” w Rudzie Śląskiej-Halembie.
Postać Jana Chrzciciela, który targany wątpliwościami dopytuje o osobę Jezusa, przynosi nam dzisiaj otuchę i nadzieję. Przekonuje nas, że nie musimy wiedzieć wszystkiego. Nie wszystko musi nam się udawać. Jeśli jednak będziemy słuchać Boga i kroczyć za Nim, jak czynił to Jan, i my, pomimo wszystko, wejdziemy do Jego Królestwa.
Jan nie zmienił swej postawy nawet w konfrontacji z królem Herodem. Żadnej polityki, kawa na ławę. Był posłany przez Boga i żadnego kompromisu nie uznawał. Mógł zapewne zrobić karierę, wszak król Herod słuchał jego słów. Zamiast pustyni i wielbłądzich skór mógł mieć pałace i jedwabie… Ale Jan pozostał wierny Bogu!
W krótkim przemówieniu papież podkreślił, że w chorych i w tych, którzy się nimi opiekują mieszka Jezus. Przypomniał, że szpital założył bł. o. Jakub z Ghaziru, a jego dzieło kontynuują Siostry Franciszkanki od Krzyża. Wyraził wdzięczność pracownikom z ich posługę. „Wasza troska o chorych jest znakiem miłości Chrystusa” – stwierdził.
Gdy Chrystus ukaże się w boskim majestacie, dokona sądu, to znaczy oddzielenia złych od dobrych. Ci, co należą do Niego, zostaną pociągnięci ku Niemu i staną przy Nim z niewypowiedzianą radością. Ci zaś, których serce jest zimne, zamknięte na Jego miłość, będą przerażeni uciekać od blasku Jego chwały.
W ramach świętowania jubileuszu 100-lecia Apostolstwa Chorych i Międzynarodowej konferencji naukowej, w piątkowy wieczór, 21 listopada br., odbyło się specjalne spotkanie Zarządu stowarzyszenia. Zaproszonymi uczestnikami spotkania byli Arcybiskup Andrzej Przybylski oraz goście z Holandii.