IV niedziela Adwentu, czyli o posłusznej odwadze
Dzisiejszy fragment Ewangelii to jedyny tekst w Nowym Testamencie, w którym mesjański tytuł „Syn Dawida” odnosi się do kogoś innego niż sam Jezus. W ten sposób Bóg przypomina pokornemu cieśli z Galilei o jego królewskim pochodzeniu i uświadamia mu, że w boskim planie ma on do wypełnienia ogromnie ważną rolę. To dzięki niemu Zbawiciel zostanie włączony do królewskiego rodu Dawida jako ten, który wypełni wszystkie proroctwa mesjańskie.
zdjęcie: pixabay.com
2025-12-20
Tekst Ewangelii: Mt 1, 18-24
Ewangelista z naciskiem podkreśla, że Józef był człowiekiem sprawiedliwym, to znaczy pełnym czci wobec Boga, zawsze wiernym Jego Prawu. Józef znajduje się w sytuacji niezwykle trudnej i bolesnej: z jednej strony nie widzi możliwości zamieszkania z Maryją i uznania Jej dziecka za swoje, z drugiej zaś – nie chce Jej skrzywdzić przez dochodzenie swoich praw Jej kosztem. Józef stoi wobec tajemnicy, której nie potrafi pojąć. Podejmuje najlepszą decyzję, na jaką w tej sytuacji było go stać: decyduje się na rodzaj potajemnej separacji.
Wtedy otrzymuje światło z góry, objawienie tajemnicy, które zmienia całkowicie jego życiowe plany. Słowo od Boga, dociera do niego w tajemniczy i delikatny sposób, wymagający od niego wielkiej wiary i duchowej wrażliwości.
Dzisiejszy fragment Ewangelii to jedyny tekst w Nowym Testamencie, w którym mesjański tytuł „Syn Dawida” odnosi się do kogoś innego niż sam Jezus. W ten sposób Bóg przypomina pokornemu cieśli z Galilei o jego królewskim pochodzeniu i uświadamia mu, że w boskim planie ma on do wypełnienia ogromnie ważną rolę. To dzięki niemu Zbawiciel zostanie włączony do królewskiego rodu Dawida jako ten, który wypełni wszystkie proroctwa mesjańskie.
Józef ma nadać Synowi Maryi imię, co równoznaczne jest z uznaniem Go za swoje dziecko. Ważne jest, że Józef ma nadać mu imię nie według własnego uznania, ale wskazane przez Boga. Imię jest wyrazem niepowtarzalnej tajemnicy człowieka, jego tożsamości i powołania, których dawcą jest sam Bóg, dlatego nazwanie dziecka imieniem objawionym przez Boga, a nie wybranym przez siebie, jest wyrazem pokornej świadomości rodziców, że dziecko jest darem Boga i że mają oni wychowywać je tak, by w swoim życiu wypełniało Boże plany, nie zaś zamysły czy ambicje rodziców.
Zadanie na czwarty tydzień Adwentu: Podczas modlitwy przypomnę sobie wszystkie bliskie mi osoby. Podziękuję Bogu za historię mojego życia.