Wiara nie boi się pytań
W rozmowach na salach szpitalnych często pojawiają się pytania o wiarę, cierpienie, śmierć, życie wieczne, moralność, sens modlitwy. Dobrze, że ludzie pytają. Szczere pytanie może stać się początkiem głębszego spotkania z Bogiem. Natomiast trwanie w fałszywym obrazie Boga, wiary czy Kościoła może prowadzić do zamknięcia się na łaskę.
zdjęcie: ks. Wojciech Bartoszek
2026-06-03
Komentarz do fragmentu Ewangelii Mk 12, 18-27
IX tydzień zwykły
Saduceusze nie wierzyli w zmartwychwstanie i próbowali udowodnić Jezusowi swoje racje, posługując się pozornie logicznym rozumowaniem. Przedstawili historię kobiety, która miała siedmiu mężów i zapytali, którego z nich będzie żoną po zmartwychwstaniu.
A jednak dzięki temu spotkaniu saduceuszów z Jezusem my dzisiaj otrzymujemy bardzo ważne słowo nadziei. Jezus jasno mówi, że umarli zmartwychwstają, a życie po śmierci nie jest prostym przedłużeniem ziemskich relacji i schematów. Będziemy „jak aniołowie w niebie”. To słowo szczególnie mocno wybrzmiewa wobec choroby, cierpienia, umierania i żałoby. Śmierć nie ma ostatniego słowa. Bóg jest Bogiem żywych.
Dzisiejsza Ewangelia jest także przestrogą. Saduceusze byli zamknięci w swoim sposobie myślenia. Mieli gotowy schemat i próbowali dopasować do niego Boga. To może spotkać także nas. Możemy tak mocno przywiązać się do własnych przekonań, wyobrażeń i uproszczeń, że przestaniemy słuchać Jezusa.
Jeżeli coś w nauce Jezusa albo Kościoła jest dla mnie trudne, niezrozumiałe, może nawet budzi sprzeciw, warto nie zatrzymywać się na pierwszej reakcji. Warto pytać, szukać, doczytać, sięgnąć do Katechizmu Kościoła Katolickiego, porozmawiać z kimś, kto może pomóc. Wiara nie boi się pytań. Niebezpieczne jest raczej trwanie w błędzie i zamykanie serca na prawdę.
W rozmowach na salach szpitalnych często pojawiają się pytania o wiarę, cierpienie, śmierć, życie wieczne, moralność, sens modlitwy. Dobrze, że ludzie pytają. Szczere pytanie może stać się początkiem głębszego spotkania z Bogiem. Natomiast trwanie w fałszywym obrazie Boga, wiary czy Kościoła może prowadzić do zamknięcia się na łaskę.
Jezus mówi dziś do saduceuszów bardzo mocno: „Jesteście w wielkim błędzie”. To zdanie jest poważnym ostrzeżeniem także dla nas. Wielki błąd polega na tym, że człowiek może mówić o Bogu, a jednocześnie nie znać Jego mocy. Może znać fragmenty Pisma, a nie rozpoznać Boga żywego.
Prośmy Ducha Świętego, aby oświecał nasze umysły i serca. Niech uczy nas pokory, szczerego szukania prawdy i otwartości na nauczanie Kościoła. Niech pomaga nam przyjmować w pełni Jezusa Chrystusa, który jest Drogą, Prawdą i Życiem.