Co możesz podarować światu?
Refleksja o znaczeniu i roli wartości.
zdjęcie: Canstockphoto.pl
2026-04-09
Być może dla wielu jest to zaskakujące pytanie. Dla mnie, nauczyciela od 28 lat, od niedawna uczącego również religii, jest kluczem do budowania na nowo świata wartości młodego człowieka. Dzisiaj – wyraźniej niż wcześniej – zauważam, że wewnętrzny świat dziecka staje się dla niego coraz bardziej trudny i niezrozumiały. Przyczyny tego stanu bywają różne. Często jako pedagog nie mam na to wpływu. Od pewnego czasu podjęłam refleksję, jak poprowadzić dziecko, by jego smutny świat „odczarować”, by młody człowiek podążył za tym, co naprawdę piękne i wartościowe, a nie zapadał się coraz głębiej w odmęty smutku i depresji. Z niepokojem zauważam narastającą liczbę nastolatków, u których lekarze zdiagnozowali stany depresyjne. Zadałam sobie w pewnym momencie ważne pytanie: jak dotrzeć do serca tych uczniów i jak wpłynąć na zmianę postrzegania przez nich świata?
Poszukiwanie sensu
Jakiś czas temu trafiła w moje ręce książka Viktora Frankla pt. „Człowiek w poszukiwaniu sensu”. Po jej przeczytaniu zrodziło się we mnie pragnienie przełożenia woli walki o przetrwanie – o czym pisze autor książki – na grunt mojej szkoły. Spora grupa uczniów nie ma dzisiaj motywacji do podejmowania jakichkolwiek działań. Zatopieni w telefonach, nie widzą sensu realizacji wyższych wartości, np. w poświęceniu swojego czasu innym.
Z psychologicznego punktu widzenia Frankl rzuca inne światło na funkcjonowanie człowieka i podkreśla znaczenie poczucia sensu. Logoterapia, która wzięła od niego swój początek, wskazuje na rozwój człowieka w trzech sferach: fizycznej, psychicznej i duchowej. Wizja ta jest zbieżna z chrześcijańską wizją człowieka. Według założeń logoterapii sfera duchowa ukierunkowana jest na wartości wyższe, te zaś mogą otwierać człowieka na religijność i na podążanie drogą wiary. Odkąd rozpoczęłam pracę jako katecheta, szczególnie poszukuję dróg dotarcia do uczniów. Zastanawiam się nad tym, co zrobić, by religia była dla nich odkrywaniem piękna, prawdy, dobroci i miłości Boga. To On przecież nadaje prawdziwy sens naszemu życiu. Religia zaś nie może być przykrym obowiązkiem lub przeszkodą, jak wielu młodych dzisiaj uważa. Pokazuję więc uczniom świat wiary, w którym każdy z nas jest ważny, niepowtarzalny, bo każdy z nas został stworzony na obraz i podobieństwo Boże. Dziecko nie słyszy o tym w domu. Nie wie, że jest wartościowe, że wiele potrafi, że ma talenty. Często mówi, że nie nadaje się do niczego, albo nie wie, co faktycznie potrafi. Gubi się w świecie, który go otacza. Zniechęca się, nie ma motywacji, nie widzi żadnego sensu, by brać udział w tym, co wartościowe. Bóg staje się dla niego kimś obcym, niepotrzebnym, wręcz staroświeckim, a nawet śmiesznym. Z domu rodzinnego nie wynosi doświadczenia wiary. Próby pokazania Boga jako Dawcy życia, sensu istnienia, niewiele wnoszą. Bo jest dla niego bardzo daleki.
Czy więc założenia logoterapii mogłyby stać się początkiem drogi, służącej przeprowadzeniu dziecka z braku poczucia sensu do wyższych wartości, a przez to wprowadzić go w świat wiary i wartości chrześcijańskich?
Założenia logoterapii
Logoterapia z założenia pomaga odnaleźć człowiekowi sens życia. Wskazuje, że odnalezienie sensu możliwe jest wówczas, gdy poszukujący człowiek określi wartości, którymi pragnie się kierować, zmagając się z wyzwaniami stawianymi mu przez życie. Skoro człowiek jest jednością, nie tylko psychofizyczną, ale przede wszystkim duchową, to wszystko, co w nim duchowe, stanowi o jego istocie. Rozwijając duchową naturę, człowiek może prawdziwie żyć, wykraczać poza fizyczne czy psychiczne uwarunkowania. W ten sposób nie pozwala, by ograniczały go jedynie uczucia, instynkty. Kieruje się osobistymi wartościami, które pomagają odkrywać sens lub wskazywać go.
Czy warto spróbować?
Czy podążając drogą Viktora Frankla, można nadać sens życia naszym dzieciom przeżywającym trudne chwile i mierzącym się z obniżonym nastrojem, brakiem motywacji albo zniechęceniem? Czy można poprzez odnalezienie sensu i odkrywanie wartości wyższych, pokazać uczniom, że świat Boga, relacji z Nim jest piękny i nadaje najwyższy sens naszemu istnieniu i działaniu?
Tak. To droga, którą warto pójść, bowiem każde dziecko jest ważne i wartościowe, każde życie ma sens. Młody człowiek naprawdę może wiele podarować światu, innym ludziom. Przez to odnajdzie sens swojego istnienia i odnajdzie drogę do najwyższej wartości, jaką jest sam Bóg.