„Czy chcesz stać się zdrowym?”
I do nas często zwraca się Pan. Chodzi o to, byśmy byli otwarci na Jego zawołanie, byśmy zawsze żyli z ufnością w Jego dobroć i słyszeli Jego wołanie.
zdjęcie: Loft Gallery
2026-03-17
Ewangelia wg świętego Jana 5, 1-16
IV tydzień Wielkiego Postu
Kolejny fragment Ewangelii, w którym przedstawione jest uzdrowienie chorego przez Jezusa. Dlaczego ten temat tak często jest ukazywany na kartach Ewangelii? Na pewno, by pokazać moc Jezusa i Jego miłość do człowieka, a może też dlatego, że w naszych modlitwach błagalnych, które kierujemy do Boga problem uleczenia pojawia się bardzo często. Nie wszystkich chorych Pan uzdrawia – „Bądź wola Twoja” – ale bardzo często podkreśla łączenie zdrowia fizycznego z duchowym. W przedstawianej Ewangelii Jezus mówi: „Oto wyzdrowiałeś. Nie grzesz już więcej, aby ci się coś gorszego nie przydarzyło”. Do nas wszystkich, do każdego z nas Jezus mówi: „Nie grzesz już więcej.
Święty Jan w przedstawionym urywku Ewangelii opisuje sadzawkę Betesda, której wody miały moc uzdrawiającą. Osoba chora, która jako pierwsza wchodziła do poruszającej się wody, zostawała uleczona.
My, współcześni chrześcijanie nie przebywamy nad sadzawką, ale dla nas moc uzdrawiającą mają sakramenty święte, a przede wszystkim sakramenty pojednania i Eucharystii. Szczególnie w okresie Wielkiego Postu powinniśmy z nich korzystać, by uzdrowić naszą duszę. Chory z Ewangelii wiele już lat czekał na uzdrowienie, ale nie miał nikogo, kto pomógłby mu wejść do poruszającej się wody. Pan Jezus, który przybył do Jerozolimy sam się do tego człowieka zwrócił z pytaniem: „Czy chcesz stać się zdrowym?”. I do nas często zwraca się Pan. Chodzi o to, byśmy byli otwarci na Jego zawołanie, byśmy zawsze żyli z ufnością w Jego dobroć i słyszeli Jego wołanie.
Żydzi, niechętni Jezusowi, kiedy dowiedzieli się, że uzdrowił chorego w szabat, prześladowali Jezusa. A przecież Bóg jest z nami zawsze zarówno w dzień jak i w nocy, w dzień powszedni jak i w święto. Chodzi o to, byśmy szukali Boga i byli otwarci na Jego wołanie, a w tym na pewno pomaga nam nieustanna modlitwa.