Wiosna łaski
W przybliżaniu treści listów ks. Willenborga nie chodzi o zwykły przedruk. Ważne jest ich nowe odczytanie, które wymaga przynajmniej dwóch zabiegów. Potrzebne jest wyjaśnianie i właściwe interpretowanie poszczególnych fragmentów, a także pokazanie, na ile treści, które zostały skierowane do chorych prawie sto lat temu, są aktualne także dzisiaj.
zdjęcie: Pixabay.com
2026-06-03
Przytaczam obszerne fragmenty listu ks. Wawrzyńca Willenborga z maja 1929 roku. Był to czwarty rok działalności Apostolstwa Chorych.
Drodzy Chorzy, nadszedł wspaniały maj! Słońce, zieleń, kwiaty, majowe obserwacje ptaków: to się nazywa wiosna. Światło jaśniejsze, zieleń świeższa, kwiaty liczniejsze, ptaki śpiewające, a powietrze, piękne majowe powietrze ochładza nas. Oddychamy głębiej. Czujemy się młodziej. Nasze życie staje się bardziej odporne: wszystkie nasze zmysły skąpane są w wiosennym bogactwie. Czy znalazłby się choć jeden chory, który nie patrzyłby z nadzieją na zewnątrz? (…) Och, drodzy Chorzy, jak bardzo życzę Wam z całego serca nowej wiosny dla Waszego chorego ciała.
Kiedy to czytacie, widzę uśmiech na Waszych ustach i w Waszych oczach. Czy ksiądz rzeczywiście pomyślał, że powinno nam się polepszyć! Tak, wiem, że 9 tysięcy członków Apostolstwa Chorych choruje, nieraz długi czas. Od wielu lat! Ile wiosen minęło, podczas gdy choroba pozostała.
A jednak chorzy również mogą uważać tę wiosnę za rozkoszną. Również i oni mogą w pełni się nią cieszyć; zwłaszcza chorzy; ponieważ to radowanie się wiosną w naturze sprawia, że jesteśmy chłonni na jeszcze większą radość z przedwiośnia łaski. Tak, to jest wiosna, w której druga połowa naszej natury, nasza nieśmiertelna dusza, żyje, oddycha, myśli, modli się, śpiewa, cierpi, cieszy się, pluska się. To początek naszego życia nadprzyrodzonego: wieczna młodość w nas. Nawet jeśli dożyjemy stu lat, ta młodość nowego człowieka, wszczepiona od momentu chrztu świętego ożywa każdego ranka podczas Mszy świętej. Wtedy „udajemy się do ołtarza Boga, do Boga, który raduje naszą młodość”. Członkowie Apostolstwa Chorych nauczyli się jednoczyć z tą ofiarą każdego dnia, tak, każdego ranka idą do kościoła lub kaplicy w swoich myślach, tak, nawet co godzinę, w każdej minucie mogą przemieszczać się myślami i przyłączać się do któregoś z kapłanów, który gdzieś na świecie udaje się do ołtarza i idzie do Boga, który raduje jego młodość, aby złożyć ofiarę świętą. Co to za różnica czy odległość od łoża chorych do ołtarza stanowi korytarz w szpitalu, czy też ulica, ląd, morze? A oto, drodzy Chorzy, kiedy Wasze myśli i uczucia idą tak od łoża do ołtarza, i tam łączą się z myślami i uczuciami kapłana i wiernych lub jeszcze lepiej z myślami i uczuciami Jezusa, Maryi i Józefa i wszystkich świętych, to Wasza dusza spaceruje w swojej wiośnie, jak nasze ciało teraz w miesiącu maju! W takich duszach nie jest ciemno, ale jasno, nie smutno, a radośnie. Tam wiara śpiewa, tam nadzieja wznosi entuzjastyczne okrzyki, tam wiwatuje miłość. Tam jest wiosna na całego. Jest to przecież wielka pociecha, wielkie pokrzepienie, jakie otrzymujecie w Apostolstwie Chorych: poznajecie prawdę o swoim zbawiennym apostolstwie i to, jak żyć w jego wielkiej rzeczywistości. Tak, cieszycie się pociechą i pokrzepieniem, jakbyście widzieli i słyszeli piękno Maryi i świętych, wąchali i smakowali ich chwałę, dotykali ich drogocenności (…). To jest największe bogactwo wiosny dusz: chwalić Boga tak bardzo, że Trójca Przenajświętsza otrzymuje wszelką cześć i chwałę również przez cierpienie, tak, drodzy Chorzy, zwłaszcza przez Wasze cierpienie, które Wy ofiarujecie przez Jezusa, w Jezusie i z Jezusem.
Tej wiosny Maryja jest Królową miesiąca maja. Spójrzcie: jako Królowa Apostołów Maryja Was prowadzi! Och, mając Jej obraz przy swoim łóżku lub w pokoju ozdobiony światłem i kwiatami, słuchając pieśni maryjnych lub razem śpiewając, myślicie w tym samym czasie: teraz cały świat katolicki uczestniczy w kulcie Maryi, ponieważ jest miesiąc maj. Teraz widzicie Maryję przed sobą, żywiej niż kiedykolwiek!
O drodzy Chorzy, miejcie oko na Maryję! Śledźcie ją! Ona Was prowadzi, ponieważ była pierwszą i najważniejszą, która przez Jezusa, z Jezusem i w Jezusie ofiarowała swoje cierpienie i oddała wszelką cześć i chwałę Najświętszej Trójcy: Magnificat. Niech Maryja modli się z Wami, śpiewa i wyprasza błogosławieństwo.
Tradycyjnie parę komentarzy.
List nawiązuje do majowej wiosny. Wiosenna atmosfera jest dla ks. Wawrzyńca Willenborga punktem wejścia w rzeczywistość nadprzyrodzoną. Autor listu mówi o łasce Bożej, która udziela człowiekowi nowego życia w Chrystusie. To nowe życie rozpoczęło się w nas w chwili chrztu świętego, a pomnaża się przez udział we Mszy świętej. Ksiądz Willenborg przywołuje fragment modlitwy, którą służba liturgiczna odmawia w zakrystii przed rozpoczęciem Mszy świętej: „Oto za chwilę przystąpię do ołtarza Bożego, do Boga, który rozwesela młodość moją”. Warto dodać, że słowa tej ministranckiej modlitwy nawiązują do Psalmu, wyrażającego radość człowieka, który wchodził do świątyni: „I przystąpię do ołtarza Bożego, do Boga, który jest moim weselem” (Ps 43, 4).
Po raz kolejny Willenborg zachęca chorych, by duchowo łączyli się z odprawianą gdzieś w danym momencie Ofiarą Eucharystyczną. Holenderski proboszcz zawsze przypominał, że nie ma znaczenia, w jakiej odległości znajduje się chory od ołtarza. Jednak zwracał uwagę na jedność czasu, to znaczy, by duchowe zjednoczenie chorych z Jezusem następowało podczas odprawianej w danym czasie Eucharystii. Głęboki, duchowy udział we Mszy świętej stanowi przedsmak niekończącej się wiosny nieba.
W dobie rozwoju współczesnych mediów przekraczanie bariery przestrzennej jest dla człowieka chorego czymś o wiele prostszym. Wystarczy we właściwym czasie włączyć telewizor, radio, czy internet, by odnaleźć transmisję Mszy świętej. Jednak także współcześnie podkreśla się, że ważna jest jedność czasowa. Chodzi o duchowy udział w transmitowanej Mszy świętej, która aktualnie jest sprawowana. Konferencja Episkopatu Polski w dekrecie z 30 marca 2023 roku zwróciła uwagę, by Msze były jedynie transmitowane, a nie – retransmitowane. Tego typu normy mają służyć głębszemu rozumieniu tego, że duchowe zjednoczenie z Jezusem następuje podczas aktualnie i realnie odprawianej Mszy świętej. I ciągle w tym miejscu trzeba przypominać, że uczestniczenie w Eucharystii transmitowanej zastępuje obowiązek udziału w niedzielnej Mszy jedynie u osób, które ze względów zdrowotnych nie mogą uczestniczyć w niej w kościele.
W ostatniej części listu ks. Willenborg przywołuje Matkę Najświętszą. Zachęca do przyozdobienia Jej obrazu. Mobilizuje do słuchania i śpiewania pieśni maryjnych. Nie wspomina Litanii Loretańskiej. Jednak jej odmawianie nic nie straciło na aktualności. Osobiście zachęcam do codziennej modlitwy słowami litanii, szczególnie w miesiącu maju.
Zobacz całą zawartość numeru ►