Komentarz do fragmentu Ewangelii J 6,16-21
II tydzień wielkanocny
Uczniowie byli świadkami nauczania tłumów, a następnie cudu rozmnożenia chleba u schyłku dnia. Potem Jezus usunął się, być może na osobistą modlitwę. Uczniowie postanowili przeprawić się w łodzi do Kafarnaum i oto na jeziorze wydarzają się dwa kolejne cuda. W otoczeniu nocy, wzburzonego jeziora i gwałtownie wiejącego wiatru, pojawia się na wodach jeziora Jezus. Uspokaja uczniów, którzy odczuwają lęk i zapewnia ich o swojej obecności. W tym samym momencie łódź w sposób cudowny, pokonując barierę czasu, przybija do brzegu. Wydarzenia te są niezwykłe, trudno je pojąć rozumem.
Przypomina mi się pewna historia z lat 90.. Mieszkałam wtedy wraz z rodziną w małym miasteczku. Ponieważ pracowałam w Instytucie Onkologii, czasami ktoś z sąsiadów prosił o pomoc w problemach zdrowotnych. Tak poznałam panią Julię, która zauważyła u siebie niepokojącego guza. Skierowałam ją do odpowiedniej placówki i była diagnozowana w kierunku raka piersi. Pani Julia wychowywała pięcioletniego syna, który w tym samym czasie obudził się pewnego dnia rano z zaburzeniami równowagi i bólami głowy. Szybko trafił do kliniki dziecięcej, gdzie był diagnozowany, niestety, w kierunku guza mózgu. Świat tej rodziny wywrócił się do góry nogami. Za namową przyjaciół zarówno syn jak i matka skorzystali wtedy z sakramentu namaszczenia chorych. Jakie było zdziwienie nas wszystkich, kiedy lekarze wycofali się z obu diagnoz. Wydarzenie to było pełne emocji i uwielbienia Boga za nową piękną rzeczywistość i odzyskanie zagrożonego zdrowia. Dla tych dwojga Jezus pojawił się nagle na wzburzonym jeziorze ich rzeczywistości, a droga z Nim stała się łatwa. Niestety po jakimś czasie, kiedy emocje opadły, pani Julia spojrzała zupełnie z innej strony na to, co się wydarzyło. Przypisała swój i dziecka powrót do zdrowia dziełu przypadku. Stwierdziła, że zdarzenia te są dziwne i niewytłumaczalne. Wystraszyła się i nawet odsunęła się od Kościoła. Wielu uczniów odeszło od Jezusa, nieprzekonanych ani do miłości, którą obdarzał ludzi, ani do cudów, które ratowały człowieka z opresji. W tym samym rozdziale Ewangelii Jezus pyta apostołów: „Czy i wy chcecie odejść?”. Wiara to nie tylko twarde stąpanie po ludzkiej ziemi, ale jak wyznajemy w Credo: poczęcie z Ducha Świętego, zmartwychwstanie czy świętych obcowanie, czyli Boska rzeczywistość nie zawsze mieszcząca się w ramach ludzkiego rozumu.