Narodzić się z Ducha
Dzięki Duchowi Świętemu patrzę na świat oczami Boga, dlatego czuję się pewnie i bezpiecznie. Nie uzależniam swojego szczęścia od innych. Zależy mi tylko na bliskiej relacji z Bogiem, bo wiem, że dzięki niej będą w moim życiu ujawniać się owoce Ducha Świętego: miłość, radość, pokój.
zdjęcie: Loft Gallery
2026-04-14
Komentarz do fragmentu Ewangelii J 3, 7b-15
II tydzień wielkanocny
Nikodem – bohater dzisiejszej Ewangelii – jest przedstawicielem żydowskiego myślenia o Mesjaszu. Mesjasz ten przychodząc na świat miał sprawić, aby to NAM – Narodowi Wybranemu było dobrze. Miał wyzwolić NAS spod władzy okupanta, usunąć wojny, dać dobrych polityków i dobrobyt oraz wywyższyć nasz naród ponad wszystkie inne.
A tymczasem Jezus każe płacić podatki okupantowi, na uczniów wybiera sobie kolaborantów, Jerozolima wkrótce zostanie zniszczona, pierwsi chrześcijanie są prześladowani i zamiast wzrastać w bogactwach – oddają innym swoje majątki.
Dopóki jestem starym człowiekiem, który ma ziemskie myślenie według ciała, a nie według Ducha, moje chrześcijaństwo będzie wiązało się z pragnieniem zmiany wszystkich wokół mnie, aby mi było dobrze. A tymczasem Jezus mówi dziś Nikodemowi, że to on potrzebuje narodzić się z Ducha. Jeśli Nikodem nie zastosuje tych słów do siebie, nie wejdzie w doświadczenie Królestwa Niebieskiego.
Doświadczenie Królestwa Niebieskiego polega na tym, że wokół mnie mogą być wojny, przewroty, inflacja, choroby i wszystko nie tak, a ja mam w sobie Ducha Świętego i jestem dzięki temu szczęśliwy. Dzięki Duchowi Świętemu czuję się kochanym dzieckiem Boga, niezależnie od tego, co się dzieje wokół mnie. Wiem, że pomimo wojen i panoszącego się w świecie zła, jestem wciąż w Bożych rękach. Wiem, że zmartwychwstały i wywyższony Jezus naprawdę króluje nad światem, choć nie zawsze to widać.
Dzięki Duchowi Świętemu patrzę na świat oczami Boga, dlatego czuję się pewnie i bezpiecznie. Nie uzależniam swojego szczęścia od innych. Zależy mi tylko na bliskiej relacji z Bogiem, bo wiem, że dzięki niej będą w moim życiu ujawniać się owoce Ducha Świętego: miłość, radość, pokój.
Dzięki Duchowi Świętemu wybieram świadomie to, co mało wartościowe w oczach tego świata, ale co daje prawdziwe szczęście: bycie ubogim w duchu, aby móc przyjąć wszystkie skarby Królestwa Bożego i krzyż, aby będąc zjednoczonym z Panem w cierpieniu, móc wzrastać w miłości i doświadczyć radości zmartwychwstania.