Moc przyjaźni
W przyjaźni ważne jest, by Bóg był na pierwszym miejscu. Jego wola i Jego chwała ma się objawiać. Nie jest przyjacielem ten, przez którego tracę przyjaźń z Bogiem.
2026-03-22
Komentarz do fragmentu Ewangelii J 11, 1-45
V niedziela Wielkiego Postu
Fragment dzisiejszej Ewangelii opisuje scenę wskrzeszenia. Kontekstem opisanego wydarzenia jest choroba, a potem śmierć Łazarza. Święty Jan niemal w każdym zdaniu opisuje emocje, uczucia i relacje pomiędzy osobami i jakby celowo wtrąca: „a Jezus miłował Martę, i jej siostrę Marię i Łazarza”. Wymienia gesty życzliwości, troski i dobroci pomiędzy Jezusem i wyżej wymienionymi osobami. Zależy mu na tym, by uwypuklić przyjaźń i więzy wzajemnej miłości pomiędzy Jezusem i konkretnymi ludźmi.
Z tego opisu uczymy się wielu rzeczy. Przyjrzyjmy się im.
Po pierwsze: Jezus jest obrazem niewidzialnego Ojca w Niebie. To właśnie święty Jan bardzo często podkreśla z upodobaniem w swojej Ewangelii, że Syn czyni to co widzi u Ojca. Z tego wynika, że człowieczeństwo Jezusa objawia sprawy Boże tutaj na ziemi. W tym kontekście chodzi o szczególne więzi przyjaźni z konkretnymi osobami. Jezus, Syn Boży i Mesjasz swoim życiem pokazuje, że wolą Bożą jest budowanie pięknych relacji pomiędzy Bogiem a człowiekiem i pomiędzy ludźmi. Tu wyraźnie też widać, że Bóg jest w Jezusie bardzo życzliwie nastawiony do człowieka.
Po drugie: W przyjaźni ważne jest, by Bóg był na pierwszym miejscu. Jego wola i Jego chwała ma się objawiać. Nie jest przyjacielem ten, przez którego tracę przyjaźń z Bogiem.
Po trzecie: Ważne są gesty przyjaźni i życzliwości okazywane sobie nawzajem. Maria użyła drogiego olejku by namaścić Jezusa i w ten sposób okazać Mu szacunek i miłość ale także wyznać wiarę. Warto tracić swoje pieniądze na przyjaciół. Tym bardziej warto tracić swoje dobra materialne dla Jezusa! Święty Jan Maria Vianey żył bardzo ubogo ale dla Jezusa kupował najdroższe kielichy, monstrancje i szaty ozdobne.
Po czwarte: Gesty dobroci i troski z reguły są budowaniem „przestrzeni” przyjaźni. Taką właśnie przestrzeń budował Jezus. Grzesznicy lgnęli do Jezusa bo, On życzliwie z nimi przebywał. Oni chcieli się zmieniać-czytaj nawracać, bo wyzwalał w nich pragnienie bycia blisko Boga i Jego miłości. Oni przy Jezusie jasno odczuwali, że grzech niszczy dobro i piękno relacji z Bogiem.
„Nie przyszedłem do zdrowych ale do tych co się źle mają”.
Historia życia wielu świętych pokazuje nam takie przykłady świętej przyjaźni. Święty Augustyn w swoich „Wyznaniach” wspomina o głębokiej przyjaźni ze Świętym Ambrożym. On był tym, który pomógł mu w Jego nawróceniu. Czy też święty Alipiusz przyjaźnił się ze świętym Augustynem wspólnie poszukując prawdy i wierze w Chrystusa. Można wspomnieć też świętego Franciszka z Asyżu i świętą Klarę, albo św. Jan od Krzyża i św. Teresę z Avila. Wszystkie te przyjaźnie łączyła głęboka wiara i miłość do Boga.
Na zakończenie tego komentarza mała zachęta: warto w najbliższych dniach podziękować za przyjaciół i pomodlić się za nich, a potem bardzo ważnym będzie okazać im naszą życzliwość i miłość przez konkretne gesty i słowa.