Bądźcie miłosierni!

Wyobraź sobie tę miarę – dobrze utrzęsioną i ubitą – gdzie Dawca robi wszystko, aby Daru zmieściło się w naczyniu jak najwięcej, gdzie Dar wręcz wysypuje się – jest go tak dużo, że nie mieści się w naczyniu. Taką miarą kocha Cię Bóg! Czy możesz więc odmawiać tego samego innym?

zdjęcie: Archiwum prywatne

2026-03-02

Komentarz do fragmentu Ewangelii Łk 6, 36-38
II tydzień Wielkiego Postu


Dzisiejszy fragment Ewangelii to jeden z moich ulubionych. Słowa Jezusa trafiają w sedno – bądź miłosierna, czyli nie oceniaj, nie potępiaj, przebaczaj i dawaj hojnie. I już. Bez „ale”, bez „musi na to zasłużyć”, bez „nigdy w życiu!”. Miłość, której uczy nas Bóg jest bezwarunkowa, bezkompromisowa. Mam być miłosierną zawsze i ma być to niezależne od czegokolwiek. Co więcej, Bóg łączy to z obietnicą. Jeśli nie będziesz oceniać, sam Bóg nie oceni też Ciebie. Jeśli nie będziesz potępiać, nie zostaniesz potępiony. Jeżeli będziesz przebaczać, i tobie będzie przebaczone. Jak hojnie będziesz dawać, tak hojnie zostaniesz obdarowany! Co za wspaniała wiadomość! Aż
chce się kochać!

A jak jest w rzeczywistości? W codziennych trudach, gdy ktoś zalezie mi za skórę, czy umiem go nie potępić? Gdy ktoś jest tak bardzo inny niż ja, czy umiem go nie osądzić? Gdy ktoś zrani mnie do żywego, czy umiem wybaczyć? Gdy ktoś czegoś potrzebuje, czy daję hojnie? Kogo traktuję jak wroga? Na kogo w ostatnim czasie wydałam wyrok oceny, zakwalifikowania go w mojej głowie do „gorszego” typu, którym gardzę? Kogo oceniłam? Czy mam do tego wszystkiego prawo? Czy – tak jak Bóg – znam serce, przeszłość, zranienia i niemoce tego człowieka? Czy znam całą jego historię, która sprawiła, że teraz jest jaki jest i robi to co tak
bezlitośnie oceniam? Czy widzę potrzeby innych? Komu ostatnio dałam coś skąpo, choć wiem, że mogłam dać więcej: czasu, uwagi, wsparcia, zrozumienia, cierpliwej obecności, wyrozumiałości dla jego słabości? Nigdy nie jest za późno! Osądy można odwołać. Złe słowa cofnąć, przeprosić. Podjąć decyzję, że jednak wybaczam. Zreflektować się i dać hojnie tam, gdzie ostatnio odmówiłam miłości lub gdzie rzuciłam jedynie jakiś jej ochłap. Nigdy nie jest za późno na miłosierdzie! Zatrzymaj się i pomyśl
do czego dzisiaj zaprasza Cię Bóg. Przypatrz się Jezusowi wiszącemu na krzyżu i podejmij decyzję, że będziesz miłosierny tak jak On.

Wyobraź sobie tę miarę – dobrze utrzęsioną i ubitą – gdzie Dawca robi wszystko, aby Daru zmieściło się w naczyniu jak najwięcej, gdzie Dar wręcz wysypuje się – jest go tak dużo, że nie mieści się w naczyniu. Taką miarą kocha Cię Bóg! Czy możesz więc odmawiać tego samego innym? Przyjmij miłość Boga – On chce zalać nią Twoje serce. Z tej Miłości czerp i dawaj ją wszystkim. Wszystkim bez wyjątku!

Autorzy tekstów, pozostali Autorzy, Rozważanie, Komentarz do ewangelii