W dniach, kiedy obchodzimy Ich święta, wszystkim Babciom i Dziadkom życzymy Bożej opieki, zdrowia i wdzięcznej miłości wnuków. A laurką niech będzie ten tekst.
20 stycznia we francuskim Senacie odbędzie się debata nad projektem ustawy o końcu życia i eutanazji. Wspierany jest on przez prezydenta Emmanuela Macrona, który nazwał go „ustawą o braterstwie”.
Chrzest, którego zażądał od Jana Pan Jezus był też zapowiedzią innego chrztu – takiego chrztu, którym tylko On jeden miał zostać ochrzczony. „Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie” – wyznał kiedyś Pan Jezus, a niewątpliwie miał na myśli ten chrzest we własnej krwi, jaki miał się dokonać w czasie Jego męki.
Patrząc na rzeczywistość, w której żyjemy, można łatwo zauważyć, że coraz mniej ludzi ma obecnie odwagę odpowiadać na Boże wezwania. Mędrcy ze Wschodu odważnie wyruszyli za gwiazdą, choć w ten sposób narazili się na śmieszność w oczach „wielkiego świata”.
We wtorek, 30 grudnia br. odbyło się świąteczne spotkanie w gronie pracowników, współpracowników, przyjaciół i wolontariuszy Apostolstwa Chorych, kończące obchody jubileuszu 100-lecia istnienia wspólnoty.
W ostatnich kilku tygodniach do Sekretariatu Apostolstwa Chorych nadeszło wiele kartek z życzeniami świątecznymi i noworocznymi. Odebraliśmy również sporo telefonów i maili. Bardzo się cieszymy, że wielu z Was skontaktowało się z nami w tym szczególnym i radosnym czasie.
„Jezus nie zatrzymuje się na wzruszeniu, ale bierze odpowiedzialność za ludzi, których widzi bezradnych i zagrożonych” – zauważył bp Roman Pindel w homilii wygłoszonej podczas spotkania opłatkowego duszpasterstwa służby zdrowia diecezji bielsko-żywieckiej, które odbyło się 8 stycznia br. w kurii diecezjalnej w Bielsku-Białej.
„Każdego roku na świecie w wyniku aborcji giną dziesiątki milionów dzieci. To rzeź o znacznie większej skali niż zbrodnia Heroda” – powiedział Zbigniew Kaliszuk z Fundacji Grupa Proelio, nawiązując do obchodzonego święta Świętych Młodzianków. W jego ocenie dramat aborcji dotyczy także Polski i wymaga pilnej reakcji społecznej oraz prawnej.
A gdybyśmy tak dostrzegli w niej rodzinę doświadczoną cierpieniem, ciężkimi przeżyciami – jednym słowem, rodzinę „po przejściach”? Taką, jak nasze rodziny – naznaczone codziennymi problemami, utratą bliskich, może obmowami i niezrozumieniem, realnymi życiowymi dramatami. Rodzinę doświadczoną, jednak wciąż będącą razem, rodzinę pokonującą dzięki miłości życiowe trudności w drodze do Ojca. Czy taki obraz Świętej Rodziny nie stałby się nam bliższy…
Dzisiaj już tak bardzo się nie dziwię. Coraz lepiej rozumiem, że krzyż nie jest zaprzeczeniem Bożego Narodzenia, ale raczej jego konsekwencją. Jeśli Bóg naprawdę stał się człowiekiem, to nie mógł ominąć cierpienia.