Pocałować swój krzyż

W filmie „Pasja” jest piękna scena, która często do mnie wraca. Jezus, na którego wkładają krzyż, całuje go, jakby to był Jego największy skarb.

zdjęcie: Loft Gallery

Renata Katarzyna Cogiel

2019-03-07

Rozważanie do fragmentu Ewangelii Łk 9, 22-25

Uczniowie, którzy przed chwilą powiedzieli Jezusowi, co ludzie sądzą na Jego temat, a także wyznali wiarę w to, że ich Mistrz jest oczekiwanym Mesjaszem, słyszą od Niego słowa, które musiały być dla nich wielkim szokiem. Gdy prześledzimy Ewangelię według św. Łukasza, to zauważymy, że właśnie w tym – rozważanym przez nas dzisiaj fragmencie – Rabbi po raz pierwszy otwarcie mówi, jaki Go spotka los. Co ciekawe, tę informację otrzymują tylko apostołowie. Dopiero w następnym zdaniu Jezus zwrócił się do większej grupy, idących za Nim i słuchających Go ludzi.

To, co usłyszało Dwunastu, musiało być dla nich zdumiewające, a może i przerażające. I jakby tego było mało, po chwili Jezus wypowiada kolejne bardzo trudne zdania o warunkach naśladowania Go: o tym, że każdy, kto chce iść za Nim, powinien zaprzeć się samego siebie, brać codziennie swój krzyż i naśladować Go. Dla ludzi tamtych czasów zachęta do dobrowolnego wzięcia krzyża musiała brzmieć co najmniej jak kiepski żart, a raczej została odebrana jako niemożliwy do spełnienia absurd.

Ukrzyżowanie było bardzo rozpowszechnioną w starożytności formą egzekucji skazańców. Stosowali ją Persowie, Rzymianie, Fenicjanie i Kartagińczycy. Bez względu na naród, który jej używał, zawsze było ono przeznaczone dla niewolników, buntowników, a także osób niebędących pełnoprawnymi obywatelami jakiegoś kraju. Osobę wiszącą na krzyżu uważano za bardzo złego człowieka, który z całą pewnością zasługiwał na karę.

Pomyśl, patrząc na krzyż, jak reagujesz, gdy spotka Cię coś trudnego? Może jest to opuszczenie przez niedawnego przyjaciela, może ciągłe plotki na Twój temat, może choroba, może niesprawiedliwa ocena, może posądzenie o coś, czego nie zrobiłeś, może odrzucenie, wyśmiewanie z powodu wiary, może cierpienie fizyczne, może śmierć bliskiej osoby? W filmie „Pasja”, którego premiera miała miejsce 25 lutego 2000 r., jest piękna scena, która często do mnie wraca. Jezus, na którego wkładają krzyż, całuje go, jakby to był Jego największy skarb. Nie wiem, czy tak było naprawdę, ale ten obraz przypomina mi się za każdym razem, gdy uciekam przed moim krzyżem. Wiem, że pocałowanie tego, co najbardziej boli w życiu, może się wydawać głupotą, ale dzisiejsza Ewangelia mówi właśnie o tym. Wystarczy, że wezmę swój krzyż i pójdę za Jezusem. On przecież obiecał mi Niebo.  

Autorzy tekstów, Cogiel Renata Katarzyna, Rozważanie

Kim jesteśmy?

Rozważania różańcowe

N P W Ś C P S
24 25 26 27 28 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 16
18 19 20 21 22
25 26 27 28 29 30
1 2 3 4 5 6
Dzisiaj: 20.03.2019