Getsemani

Musisz tam stanąć. Tam, na Golgocie, Golgocie opuszczenia, samotności, choroby, niepełnosprawności, smutku, trwogi...

zdjęcie: Archiwum prywatne

2026-05-28

Komentarz do fragmentu Ewangelii Mt 26, 36-42
VIII tydzień zwykły

„Jezus z uczniami przyszedł do posiadłości zwanej Getsemani i rzekł do nich: Usiądźcie tu, ja tymczasem odejdę i tam się pomodlę”. Gat Szemanim, dosłownie: „tłocznia oliwek”. O Jezu, Chryste Najwyższy i Wieczny Kapłanie, bądź uwielbiony w swojej męce, śmierci i zmartwychwstaniu.

W swojej męce: „Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich... począł się smucić i trwożyć”, ale nie dlatego, że nie będzie miał sił, aby dojść na Golgotę, ale smucił się, że Miłość nie będzie kochana. Smucił się i trwożył, o moje i twoje życie i o to, czy jeśli przyjdzie znów na ziemię, to czy „znajdzie wiarę na ziemi”. Smucił się i trwożył o moje i twoje zbawienie, bo wiedział, że „oto nie mogliście jednej godziny czuwać ze Mną” – tak słaby jest człowiek bez łaski Bożej, jeśli tylko w sobie pokłada nadzieję. O Godzino Święta! O Chryste, którego Ciało zmiażdżono cierpieniem od „tłoczni oliwek”, aż po przebity włócznią bok Pana naszego, z którego wypłynęła krew i woda.

Musisz tam stanąć. Tam, na Golgocie, Golgocie opuszczenia, samotności, choroby, niepełnosprawności, smutku, trwogi... O Krwi i Wodo, któraś wypłynęła z Najświętszego Serca Jezusowego – ufamy Tobie! Ufasz? Łączysz, tulisz, obejmujesz – czynisz swoim krzyż Chrystusa, a swój krzyż Chrystusowym? To jesteś błogosławiony. „Ojcze mój, jeśli nie może ominąć Mnie ten kielich i muszę go wypić, niech się stanie wola Twoja”. Panie, polecam moją przeszłość Twojemu miłosierdziu. Moją teraźniejszość Twojej miłości. Moją przyszłość Twojej Opatrzności.

Jezus żyje, Jezus przebacza, Jezus kocha.

Autorzy tekstów, pozostali Autorzy, Rozważanie, Komentarz do ewangelii