Odczytać i wypełnić powołanie

Jezus zaznacza, że nie powołuje nas do zaszczytów i bycia pierwszymi, ale by być sługami, a więc ostatnimi. Wielu z nas już wybrało, odczytało swoje powołanie bardzo dobrze. Należy tylko pamiętać, że realizacja i wypełnianie tego trwa przez całe życie.

zdjęcie: Loft Gallery

2026-05-26

Komentarz do fragmentu Ewangelii Mk 10, 28-31
VIII tydzień zwykły

Powołanie to głos, który odzywa się i wzywa i słyszymy go, ale nie uszami, a w sercu. Często jest tak donośny, że nie daje spokoju i zmusza tego, kto go słyszy, do zostawienia swojego dotychczasowego życia, wszystkich spraw, by zacząć od nowa, ale nie według zasad naszych, tylko w taki sposób, jaki pragnie ten, kto powołuje, a więc Pan Bóg.

To zostawienie wszystkiego jest konieczne i niezbędne, by Bóg mógł działać przez nas i nami się posługiwać. Tego doświadczyli uczniowie Jezusa w dzisiejszej Ewangelii, ale Jezus podkreśla wobec swoich uczniów, że otrzymają nieporównywalną ilość tego, co opuścili, w zamian za życie tutaj wśród ucisków i życie wieczne w czasie przyszłym. Na końcu Jezus jeszcze zaznacza, że nie powołuje nas do zaszczytów i bycia pierwszymi, ale by być sługami, a więc ostatnimi. Wielu z nas już wybrało, odczytało swoje powołanie bardzo dobrze. Należy tylko pamiętać, że realizacja i wypełnianie tego trwa przez całe życie.

Autorzy tekstów, Mastalerz Lucyna, Rozważanie, Komentarz do ewangelii