Przebywanie z Bogiem
Poznaję kogoś przebywając z nim i przeżywając różne chwile życia. Tak przebywa z nami Bóg. Jeżeli o tym pamiętamy, ciągle odświeżając sobie świadomość Jego obecności, wtedy w swoim życiu możemy czuć się bezpieczni.
zdjęcie: Loft Gallery
2026-05-08
Komentarz do fragmentu Ewangelii J 10, 11-16
V tydzień wielkanocny, uroczystość św. Stanisława, Biskupa i Męczennika, głównego patrona Polski
Jezus zna każdego z nas, tak jak Ojciec zna Jego. Jest to poznanie doskonałe. W języku Biblii można poznać kogoś, kochając go i przebywając z nim. Nie zna się tego, czego się nie miłuje i co jest niedostępne. Wspólne przebywanie to bliskie, czułe, pełne troski o tę drugą osobę zaangażowanie w jej ciągłe wzrastanie i rozwój. Tak, aby coraz bardziej ukazywać się mogło jej piękno. Poznanie jest możliwe przez to, że mieszkamy ze sobą, razem uczestniczymy w tym, co piękne i świąteczne, ale też w tych codziennych prozaicznych zajęciach. To także trud przeżywania sytuacji nagłych i dramatycznych albo też długo ciągnących się, które wydają się beznadziejne. Poznaję kogoś przebywając z nim i przeżywając różne chwile życia. Tak przebywa z nami Bóg. Jeżeli o tym pamiętamy, ciągle odświeżając sobie świadomość Jego obecności, wtedy w swoim życiu możemy czuć się bezpieczni.
Pokój w sercu, bo wszystko zdąża w dobrym kierunku, radość wypływająca z czułej obecności kogoś, kto kocha. Czyż nie o tym marzymy, czyż nie tego właśnie potrzebujemy?
Pięknie pisze o tym w swoim wierszu s. Bernadeta Aleksandra Gortat:
Za dużo
Za szybko
Za głośno
Chcę wrócić do domu
Łagodnego światła
Ciszy ufającej
Głębszego oddechu.
Wrócić do domu
Do siebie samej
I Ciebie we mnie.
Sprowadź na nowo
rozproszone myśli
rozbite uczucia
roztrwonione pragnienia
pogubione kawałki
Poszukiwaczu ukrytych skarbów
Pasterzu zgubionych owiec
Cichy Baranku
Miłośniku życia.