Wszystko rozgrywa się w sercu
Można być „pięknym” na zewnątrz, przykładnie „poukładanym” a w sercu trzymać złość, nieprzebaczenie, niechęć do drugiego człowieka.
zdjęcie: Loft Gallery
2026-02-10
Komentarz do fragmentu Ewangelii Mk 7, 1-13
V tydzień zwykły
W dzisiejszej Ewangelii widzimy jak Jezus zwraca uwagę na serce człowieka. Demaskuje w ten sposób obłudę faryzeuszy, którzy zwracali uwagę na to, co powierzchowne, widoczne dla ludzkich oczu. Obmywali kubki i dzbanki, a serca mieli „nieobmyte”. W spożywanych pokarmach i nieumytych rękach upatrywali nieczystość, a ona swe źródło ma we wnętrzu człowieka.
Nie to, co mnie otacza, decyduje o grzechu, ale to, co mam w sercu i czym to serce wypełniam. To w sercu wszystko się rozgrywa. To tam podejmuję decyzje. Bo można być „pięknym” na zewnątrz, przykładnie „poukładanym” a w sercu trzymać złość, nieprzebaczenie, niechęć do drugiego człowieka. Przestrzega nas Jezus przed taką próżną pobożnością. Uczy, że zadaniem ucznia Jezusa jest troska o czystość swego serca, troska o usuwanie z niego wszystkiego, co niszczy relacje z Bogiem i drugim człowiekiem. To, jaki będę w środku, zadecyduje, jaki też będę na zewnątrz. Niech zatem nasze serca kształtuje Chrystusowa nauka, miłość do drugiego człowieka i nieustanne dbanie o wnętrze swojej duszy. Bo to nie szata zdobi człowieka, jak mówi znane polskie przysłowie, ale serce przepełnione miłością, pokojem i dobrem. Niech nasze serca będą właśnie takie.