Był solą, był światłem

Naszym zadaniem jest odważnie, obrazowo i roztropnie głosić prawdę Bożą i potwierdzać ją świadectwem własnego życia. W gronie rodziny, przyjaciół i znajomych. Mamy być solą ziemi i światłem świata. Jak św. Antoni, podczas swojego krótkiego życia.

2023-06-13

Komentarz do fragmentu Ewangelii Mt 5, 13-16
X tydzień zwykły

Jezus w dzisiejszej Ewangelii wzywa uczniów, by byli solą ziemi, by nadawali jej właściwy duchowy smak. Wzywa ich także, by byli światłem świata, by swoimi słowami i świadectwem życia nieśli Dobrą Nowinę o Nim i Królestwie Bożym. Solą ziemi i światłem świata był patron dnia dzisiejszego, św. Antoni z Padwy.

Droga życia jednego z najbardziej znanych świętych Kościoła, choć krótka (bo zaledwie 36-letnia) była niezwykła i fascynująca. Antoni urodził się w Lizbonie w 1195 r.; przy chrzcie otrzymał imię Ferdynand. We wczesnej młodości wstąpił do Kanoników Regularnych. 

W Coimbrze był jako młodzieniec świadkiem pogrzebu pięciu franciszkanów zamordowanych przez muzułmanów w Maroku. Wówczas to po raz pierwszy usłyszał o duchowych synach św. Franciszka z Asyżu. Zafascynowała go wspólnota, którą już wtedy postrzegano jako ewangeliczną sól i ewangeliczne światło. Natychmiast wstąpił do niej w Olivanez, bo tam franciszkanie osiedlili się przy kościółku św. Antoniego Pustelnika. Z tej okazji Ferdynand zmienił swoje imię na Antoni. Zapalony duchem męczeńskiej ofiary, postanowił udać się do Afryki, by zanieść tam światło wiary. Był gotowy oddać swoje życie dla Chrystusa. Po przybyciu do Afryki Antoni poważnie zachorował i musiał wracać do ojczyzny. Jednakże na Morzu Śródziemnym zastała go burza i zapędziła jego statek na Sycylię. Tak rozpoczął się etap życia związany z Italią.

W roku 1221 odbywała się w Asyżu kapituła generalna nowego zakonu. Antoni udał się tam i spotkał się ze św. Franciszkiem. Po skończonej kapitule wyznaczono mu erem w Monte Paolo w pobliżu Forli. Czas tam spędzony Antoni wykorzystał na pogłębienie życia wewnętrznego i dla swoich studiów. Tam też przyjął święcenia kapłańskie. Rozpoczął działalność duszpasterską i kaznodziejską. Sława jego kazań dotarła niebawem do brata Eliasza, następcy św. Franciszka. Ten ustanowił go generalnym kaznodzieją zakonu. Odtąd Antoni przemierzał miasta i wioski, nawołując do poprawy życia i pokuty. Niósł słuchaczom Boże światło. Dar wymowy, ascetyczny styl życia, żar serca i towarzyszące mu cuda gromadziły przy nim tak wielkie tłumy, że musiał głosić kazania na placach, gdyż świątynie nie mogły pomieścić słuchaczy. W latach 1225-1227 wyruszył z kazaniami do południowej Francji, gdzie z całą mocą zwalczał szerzącą się tam herezję katarów. Kiedy powrócił do Italii, na kapitule generalnej został wybrany prowincjałem Romanii.

W roku 1228 udał się do Rzymu, by załatwić sprawy swojej prowincji. Z tej okazji papież Grzegorz IX zaprosił go z okolicznościowym kazaniem. Wywarło ono na papieżu tak silne wrażenie, że nazwał Antoniego „Arką Testamentu”. Papież polecił mu wówczas, by wygłaszał kazania do tłumów pielgrzymów, którzy przybywali do Rzymu. Mamy zachowanych wiele jego kazań. Jego spisane Sermones to faktycznie rozprawy naukowe w formie kazań. 

W roku 1230 na kapitule generalnej zrzekł się urzędu prowincjała i udał się do Padwy. W Padwie przebywał zaledwie rok (a jednak jest nazywany Antonim z Padwy). Był zupełnie wycieńczony, zachorował na wodną puchlinę. Zmarł 13 czerwca 1231 r. w klasztorku w Arcella pod Padwą. Jego pogrzeb był wielką manifestacją. Pochowano go w Padwie w kościółku Matki Bożej. W niecały rok później, 30 maja 1232 r., papież Grzegorz IX zaliczył go w poczet świętych. Przyjmuje się, że Antoni miał jeden z najkrótszych procesów kanonizacyjnych w historii Kościoła katolickiego. Trwał 11 miesięcy. O tak rychłej kanonizacji zadecydowały liczne cuda i łaski, jakich wierni doznawali przez jego wstawiennictwo. Kult św. Antoniego bardzo szybko rozszerzył się na cały świat. W 1946 r. Pius XII ogłosił go doktorem Kościoła.

Święty Antoni, mimo że żył 800 lat temu, jest postacią ciągle nam bliską; nie tylko dlatego, że przyzywamy jego wstawiennictwa, gdy zgubimy jakąś rzecz. On uczy nas przede wszystkim, jak żyć Słowem Bożym i jak głosić prawdę o Bogu: jak przyjmować Boże światło i jak je nieść ludziom. 

Antoni zanim zaczął głosić swoje słynne kazania, wiele czasu poświęcił na czytanie Pisma Świętego i studiowanie teologii, Ojców Kościoła, szczególnie św. Augustyna. Najpierw czynił to w zaciszu bogatej biblioteki klasztornej w Coimbrze. Potem w pustelni w Monte Paolo. Dobrze byłoby, gdyby dziś każdy wierzący czytał Pismo Święte, lekturę religijną i teologiczną, by przeglądał katolickie portale internetowe. Można to wszystko czynić w ciszy swojego domu, nawet w zamknięciu związanym z własną chorobą czy niepełnosprawnością. Takie zamknięcie we własnym domu może okazać się bardzo twórczą pustelnią.

Ważny jest sposób dzielenia się własną wiarą i wiedzą religijną. Styl mówienia Antoniego był plastyczny, obrazowy, nawiązywał do pobożności ludowej, przenikał treściami ewangelicznymi kulturę ludową i to sprawiało, że był słuchany przez tłumy ludzi. A przecież i nasze tradycje rodzinne są mocno przeniknięte wartościami chrześcijańskimi. Trzeba je pielęgnować. Trzeba je przekazywać dzieciom i wnukom. Te tradycje niosą światło Ewangelii. Młodzież zna się na internecie, ale zadaniem starszych jest przekazać mądrość tradycji rodzinnych.

Antoni żył w czasach licznych herezji oraz ekspansji islamu. To samo przeżywamy dziś. Dziś też istnieje wiele herezji i ideologii. Media są nimi wręcz zalane. Na przykład: że technologia nas zbawi, że wolność to swawola, że małżeństwem mogą byś inne relacje niż związek mężczyzny i kobiety, że eutanazja jest wyzwoleniem z cierpienia, a aborcja prawem kobiety. Wiele treści obecnych w telewizjach i internecie jest oszustwem, jest fałszerstwem. Trzeba je umieć rozpoznawać i nazywać po imieniu. Trzeba być solą ziemi, solą, która czasem jak przysłowiowa „sól w oku”, piecze i przeszkadza, a jednak ostatecznie – oczyszcza.

Święty Antoni jako wędrowny kaznodzieja gromadził wokół siebie tłumy, a wcale nie głosił prawd łatwych. Szeroko podejmował zagadnienia moralne. Bronił wolnej woli człowieka. Był bardzo wrażliwy na niesprawiedliwość, ludzką krzywdę. Piętnował na przykład lichwę (pożyczki nawet na 40% odsetek). Dzisiaj występowałby przeciw wszelkim formom niesprawiedliwości społecznej. Nie bał się upominać nawet polityków. Na przykład znanego z okrucieństw i tyranii księcia Ezelina III, rządzącego Weroną. Antoni wiedział, że naraża własne życie, miał jednak odwagę upomnieć władcę. Ku zdumieniu wszystkich książę w żaden sposób nie skrzywdził Antoniego. Co o tym zadecydowało? Na pewno sama postawa Świętego, świadectwo, wymowa słów. Taką właśnie postawą można i należy przezwyciężać zło; nie przemocą ani słowną ani czynną. Słownej przemocy na różnego rodzaju manifestacjach ulicznych jest dziś bardzo wiele. Nie wyzywamy naszych przeciwników. Nie stosujemy na nich argumentu siły, nawet siły głosu, ale stosujemy – siłę argumentu, zdobytą z przeczytanych mądrych książek.

Święty Antoni to człowiek średniowiecza, a średniowiecze to czas budowy wspaniałych europejskich katedr oraz tworzenia pierwszych uniwersytetów, na których poza tzw. sztukami wyzwolonymi, prawem, medycyną, szczególną rolę odgrywała teologia. W Padwie  w 1222 r. powstał drugi uniersytet, pierwszy – w Bolonii. W czasie krótkiego pobytu w tamtym mieście Antoni zdążył mieć wykłady na tamtejszej uczelni. Wcześniej św. Franciszek poprosił Antoniego, by wyjaśniał swoim współbraciom Pismo Święte i uczył sztuki kaznodziejskiej. Mianował go jednocześnie profesorem teologii. Antoni został pierwszym nauczycielem teologii u braci mniejszych.

Mamy także zgłębiać wiedzę teologiczną, choć niekoniecznie trzeba studiować na wydziałach teologicznych. Możemy przecież w pustelni naszych domów czytać Słowo Boże i mądre książki. Równocześnie naszym zadaniem jest odważnie, obrazowo i roztropnie głosić prawdę Bożą i potwierdzać ją świadectwem własnego życia. W gronie rodziny, przyjaciół i znajomych. Mamy być solą ziemi i światłem świata. Jak św. Antoni, podczas swojego krótkiego życia.  

Autorzy tekstów, Ks. Bartoszek Antoni, Rozważanie, Komentarz do ewangelii

nd pn wt śr cz pt sb

28

29

30

1

2

3

5

11

12

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

6

7

8

Dzisiaj: 27.05.2024