Tomasz Apostoł – bliźniak w (nie)wierze?

Także każdy z nas jest błogosławiony, kiedy wierzy słowom Boga, choć zdrowy rozsądek podpowiada, że coś jest niemożliwe. Każdy z nas jest błogosławiony, kiedy wierzy Bogu mimo doświadczanych trudności i przeszkód. Każdy z nas jest błogosławiony, kiedy w najtrudniejszych chwilach życia potrafi z wiarą wyznać: „Pan mój i Bóg mój!”.

zdjęcie: www.freechristimages.org

2024-07-03

Wydarzenia, które nastąpiły po śmierci Jezusa i po złożeniu Jego ciała do grobu św. Jan ewangelista układa w pewien prosty i logiczny ciąg. W końcowym rozdziale swej Ewangelii pokazuje on stopniowe poznawanie prawdy o zmartwychwstaniu. W pierwszej scenie (w. 1-10) widzimy budzenie się wiary w zmartwychwstanie poprzez oglądanie pustego grobu, opasek i chusty. Drugi obraz to pełna liryzmu i bardzo głęboka scena spotkania Oblubieńca i Oblubienicy – Zmartwychwstałego Pana i Marii Magdaleny. Chrystus już nie poprzez znaki, ale osobiście daje się rozpoznać, chociaż Marii jeszcze nie pozwala się dotknąć. Ten gest został przez Jezusa zarezerwowany dla niedowierzającego Tomasza na końcu opisu objawień Zmartwychwstałego. Po spotkaniu z Marią Magdaleną Jezus przychodzi do swoich uczniów, przekazując im dar Ducha Świętego, zapowiedziany w czasie Ostatniej Wieczerzy i posyłając ich z misją odpuszczania grzechów. Kolejne wydarzenie to objawienie się Jezusa Tomaszowi, który nie chciał uwierzyć temu, czego doświadczyli, co widzieli i co mu opowiadali jego współbracia. Święty Jan wyraźnie rysuje stopniowe przychodzenie i objawianie się Jezusa swoim uczniom, aż do pełnego miłości pochylenia się nad niewiarą Tomasza.

„Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus”.

„Didymos” znaczy dosłownie bliźniak, ale nie tylko posiadający swego brata, bliźniaka, ale poprzez swoją niewiarę bliźniak wielu ludzi. Tomasz, bliźniak każdego człowieka, podejmuje ryzyko zagubienia się, opuszczając wspólnotę i jest uosobieniem wszystkich, których nie było wtedy w Wieczerniku. Nie było go z braćmi, był gdzieś sam, a nie jest dobrze, aby człowiek był sam.

„Inni więc uczniowie mówili do niego: Widzieliśmy Pana! Ale on rzekł do nich: Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę”.

Uczniowie natychmiast dzielą się najważniejszą informacją. „Widzieliśmy Pana” brzmi tutaj podobnie do „znaleźliśmy Mesjasza” z początku Ewangelii (zob. J 1, 45). W odpowiedzi na takie obwieszczenia pojawiają się osoby sceptycznie nastawione – wtedy jest to Natanael (zob. J 1, 46), teraz Tomasz. Nie wierzy on tym, którzy widzieli, on chce widzieć osobiście, ale nie tylko widzieć, on chce dotknąć śladów śmierci, aby uwierzyć, że jest zmartwychwstanie.

„A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz /domu/ i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: Pokój wam!”.

Uczniowie znowu są razem. Odkrywają głęboki sens bycia we wspólnocie. I wtedy, kiedy są tak zebrani, Jezus ponownie wchodzi w centrum tego zgromadzania, a przychodząc, przynosi pokój.

„Następnie rzekł do Tomasza: Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż ją do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym”.

Jezus nie chce stracić nikogo z tych, których dał mu Ojciec, dlatego znając niewiarę Tomasza, zwraca się wprost do niego demonstrując, że zna jego wątpliwości, które zrodziły niewiarę. Rany Jezusa są otwarte pomimo zmartwychwstania, to one są bramą do wiary dla Tomasza. Chrystus daje się poznać poprzez swoje rany, które stały się znakiem, że Bóg daje życie potężniejsze niż śmierć, a Ten, który został zbity na śmierć (zob. Iz 53, 8) – żyje.

„Tomasz Mu odpowiedział: Pan mój i Bóg mój!”.

Tomasz porzuca swą niewiarę i wyznaje wiarę. Zaimek „mój” podkreśla związek osobisty, uczuciowy. Wcześniejsze wyznania wiary zapisane w tej Ewangelii to: „Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!”, „On prawdziwie jest Zbawicielem świata”, „Ty jesteś Świętym Boga”, „Tyś jest Mesjasz, Syn Boży”.

„Powiedział mu Jezus: Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś. Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”.

To błogosławieństwo odnosi się do czytelników Ewangelii, którzy osobiście nie widzieli ciała zmartwychwstałego Pana. To błogosławieństwo odnosi się także do nas, którzy wierzymy słowom Jezusa. Wszyscy, którzy uwierzą w zmartwychwstanie Jezusa, będą mieli tę samą wiarę, którą mieli apostołowie. Ich wiara, oparta na przyjęciu Słowa głoszonego przez świadków i doświadczeniu odpuszczenia grzechów, w niczym nie będzie gorsza od wiary apostołów, którzy osobiście oglądali zmartwychwstałego Pana. Także każdy z nas jest błogosławiony, kiedy wierzy słowom Boga, choć zdrowy rozsądek podpowiada, że coś jest niemożliwe. Każdy z nas jest błogosławiony, kiedy wierzy Bogu mimo doświadczanych trudności i przeszkód. Każdy z nas jest błogosławiony, kiedy w najtrudniejszych chwilach życia potrafi z wiarą wyznać: „Pan mój i Bóg mój!”.

Autorzy tekstów, Cogiel Renata Katarzyna, Polecane, Nasze propozycje

nd pn wt śr cz pt sb

30

1

2

3

4

5

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

Dzisiaj: 12.07.2024