Pójść odważnie za głosem Boga

Patrząc na rzeczywistość, w której żyjemy, można łatwo zauważyć, że coraz mniej ludzi ma obecnie odwagę odpowiadać na Boże wezwania. Mędrcy ze Wschodu odważnie wyruszyli za gwiazdą, choć w ten sposób narazili się na śmieszność w oczach „wielkiego świata”.

zdjęcie: pixabay.com

2026-01-06

Kościół katolicki 6 stycznia obchodzi uroczystość Objawienia Pańskiego, która w polskiej tradycji nazywana jest świętem Trzech Króli. Jest to jedno z najstarszych chrześcijańskich świąt. Powstało na początku IV wieku. W jego centrum jest nowo narodzony Jezus Chrystus, który objawia się światu.

Ewangelia mówi o nich, że „weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę”. Pokłon mędrców ze Wschodu złożony Dzieciątku Jezus, opisany w Ewangelii, symbolizuje pokłon oddany Bogu przez wszystkie narody ziemi.

Próbuję dzisiaj spojrzeć na pokłon trzech króli z nieco innej perspektywy niż zwykle. W tym innym spojrzeniu pomagają mi słowa wypowiedziane niegdyś przez papieża Benedykta XVI. Wskazując na przykład trzech mędrców, 6 stycznia 2013 r. powiedział, że „trzeba było odwagi, aby przyjąć znak gwiazdy jako nakaz wyruszenia. Ten, kto wyruszał w drogę kierując się tak niepewnymi obietnicami, ryzykując wszystko, mógł wydawać się jedynie śmieszny. Lecz dla tych ludzi, głęboko przejętych Bogiem, droga według Jego wskazań była ważniejsza od ludzkiej opinii. Poszukiwanie prawdy było dla nich ważniejsze niż kpiny świata, pozornie inteligentnego”.

Patrząc na rzeczywistość, w której żyjemy, można łatwo zauważyć, że coraz mniej ludzi ma obecnie odwagę odpowiadać na Boże wezwania. Te Boże wezwania mogą dotyczyć rozmaitych spraw: odważnego podjęcia życiowego powołania, opowiedzenia się po stronie przykazań i Ewangelii, jasnego wyrażenia swojego sprzeciwu wobec grzechu, podjęcia trudności życiowych. Mędrcy ze Wschodu odważnie wyruszyli za gwiazdą, choć w ten sposób narazili się na śmieszność w oczach „wielkiego świata”. Dla Boga zaryzykowali wszystko – swoją pozycję, dobre imię, bogactwa. Chrześcijanom – a więc także nam – potrzeba bardzo odwagi. Odwagi w słuchaniu bardziej Boga niż ludzi, w wybieraniu tego, co dobre moralnie, a nie wygodne i opłacalne oraz w głoszeniu tego, co jest prawdą, a nie tego, co pozwoli dobrze wypaść w oczach innych.

Mędrcy ze Wschodu są dla mnie przykładem mężnego zostawienia wszystkiego i pójścia za Bożym głosem wbrew ludzkim opiniom. Są dla mnie przykładem oddawania czci jedynie Bogu Prawdziwemu, a nie bożkom tego świata. Są przykładem wytrwałego podążania za tym, co dobre, nawet jeśli jest to związane z niewygodą i wyrzeczeniami. Mędrcy są wreszcie przykładem odwagi i zgody na niewygody czekające ich podczas wędrówki. Ich droga za gwiazdą do Betlejem jest piękną metaforą każdego ludzkiego życia. Bo przecież nasza życiowa wędrówka również wymaga podejmowania trudu, często zgody na niełatwe doświadczenia, narażenia się na niezrozumienie przez innych. Jednak na końcu tej drogi, ale także w trakcie jej trwania, jest z nami Bóg, który objawia się jako Król i Pan.  

Autorzy tekstów, Cogiel Renata Katarzyna, Najnowsze, bieżące